Herbalife, medycyna komórkowa i dr Rath

W lokalnym serwisie ogłoszeń znalazłem znalazłem taki oto anons. Wysłałem CV i czekałem. Kilka dni później miła Pani zadzwoniła i zaprosiła na rozmowę, poszedłem. Biuro mieściło się w nowoczesnym budynku na tyłach hotelu, kilka stołów, kilka krzeseł, laptopy i dwa lustra przed którymi pindrzyły się dwie ryczące pięćdziesiątki z ciągłym parciem na szkło. Nie przyszło mi wtedy na myśl, że wpadnie mi dzięki temu pomysł na następny artykuł.

To był pochmurny dzień, a ja nie wiedzieć czemu, tryskałem optymizmem na złość pogodzie. Na stoliku przy którym trwała rekrutacja walał się stos CV – pomyślałem – nie będzie łatwo. W końcu przyszła kolej na mnie. Głosem pewnym oznajmiono mi, że firma ta istnieje na rynku już blisko dwie dekady, ma tysiące zadowolonych klientów i ciągle rosnące dochody. Firma, ciągnęła swą opowieść dalej rekrutantka, jest przedstawicielem handlowym marki Herbalife na Polskę, zajmuje się więc rozprowadzaniem suplementów diety, które reklamuje nawet Leo Messi, a nad rzetelnością całości badań naukowych czuwa noblista. Oho! Uważni czytelnicy wiedzą zapewne że niezbyt pochlebnie wypowiadam się o rynku suplementów, a do dietetyków, szczególnie tych z przedrostkiem -pseudo podchodzę z należytą pogardą. Miła Pani przeszła wreszcie do konkretów i zaczęły się pytania :

  • „Czy wie Pan co to jest medycyna komórkowa, i kto ją wynalazł?”
  • „Jakby Pan oczyścił organizm z toksyn?”
  • „Z czym kojarzy się Panu nazwa Herbalife ?” itd.

Generalnie rzecz biorąc, wiedziałem już z kim i czym mam do czynienia, zaczęła się więc prawdziwa zabawa. Musicie sobie wyobrazić te uczucie diabelskiej satysfakcji, kiedy człowiek wsłuchuje się w te brednie, ględzenie o badaniach naukowych, a przy tym musi udawać zaskoczonego. W odpowiedzi rzuciłem kilka faktów o medycynie komórkowej, suplementach diety, podnoszeniu odporności i walce z chorobami cywilizacyjnymi.  Zadziałało. Pani opadła szczęka w taki sposób, że mogłem dostrzec zęby mądrości.  Po trwającej blisko godzinę rozmowie, podziękowałem za poświęcony czas i wróciłem do domu. Zacząłem googlować i okazało się że:

Życie może być naprawdę piękne!

          A teraz serio : czuwającym nad rzetelnością badań noblistą okazał się pan Dr Louis Ignarro, a właściwie współ-noblistą – razem z Furchgottem i Muradem, otrzymali oni tą zaszczytną nagrodę w 1998 r. za pracę nad tlenkami azotu, a nie z dietetyki. Na stronie Herbalife jednak, ani słowa o pozostałych, dlaczego? Pewnie dlatego, że za suplementy diety nie przyznaje się Nagród Nobla,  a już na pewno nie za produkt o nazwie „Niteworks”. Wkrótce po zasileniu Rady Naukowej firmy Herbalife przez Louisa Ignarro, doszło między nim a Furchgottem do scysji. Louis Ignarro został oskarżony o konflikt interesów i fałszowanie badań naukowych z korzyścią dla koncernu. Jak utrzymywał Furchgott:  żadne badania nie były badaniami kontrolowanymi, a także, żadne z nich nie zakończyło się wnioskami które przemawiałyby za skutecznością preparatów firmy Herbalife. UCLA, uczelnia na której wykładał dr Louis Ignarro, wdrożyła swoje własne dochodzenie i ostatecznie poparła wnioski Furchgotta, podkreślając że nie miała wpływu na eksperymenty Ignarro, nie finansowała ich, wykonano je bowiem bez odpowiedniej metodologii…we Włoszech. Podobne przypadki upadków autorytetu mamy niemal na własnym, europejskim podwórku, np. w osobie francuza – Luca Montagneira, noblisty i odkrywcy wirusa HIV, który obecnie zbija bąki w firmie Boiron, produkującej … leki homeopatyczne. Raz po raz, pan Montagneir wyskoczy z czymś, byle tylko o nim nie zapomniano – ostatnio przeteleportował nawet DNA. Niestety, jakimś cudem, ani Niteworks, produkcji Herbalife nie ma udokumentowanego działania, ani DNA nie potrafi się teleportować, i choćby nie wiem co – żaden Nobel tu nie pomoże. Można oczywiście współczuć nabijanym w butelkę ludziom, którzy wylewają swoje żale na forach internetowych, a nawet powinniśmy – ceny suplementów Herbalife wyznaczają nowy horyzont lenistwa i wiary w niemożliwe. Jakby tego było mało: Herbalife to klasyczna piramida finansowa wzorem Amwaya, o którym już pisałem. Za „licencję” na sprzedaż takich produktów miałbym zapłacić, wg Pani Rekrutantki, 30 zł/miesiąc. Czyli, czy sprzedam czy nie sprzedam, do kieszeni mojego „menadżera” wędruje, bagatela 360 PLN rocznie od łepka. Na dodatek, wszelkie szkolenia wewnętrzne firmy są również płatne. Biznes jest biznes.

A co z medycyną komórkową? No cóż, termin „medycyna komórkowa” jest nieznany współczesnej medycynie. Wymyślono go właśnie na potrzeby promocji produktów takich jak suplementy diety, a ojcem tego sformułowania ochrzcił się dr. Matthias Rath, autor książki pod wszystko mówiącym tytułem „Dlaczego zwierzęta nie dostają zawałów serca, tylko my ludzie”, człowiek który rzekomo:

„dokonał przełomu w rozumieniu głównych przyczyn współczesnych chorób chronicznych, takich jak: choroby serca, cukrzyca czy osteoporoza.” (źródło)

Pan dr Matthias Rath jest jednak wyjątkowo skromny, bo nie zająknął się nawet na stronie o innym swoim przełomowym odkryciu, mianowicie, twierdził że potrafi witaminami wyleczyć AIDS, a sam UNICEF i ONZ udzieliły mu w tej materii wsparcia.  Już tak nie twierdzi, zagrożono mu bowiem pozwami za wygadywanie głupot i ostrzeżono przed posługiwaniem się autorytetem tych szanowanych instytucji.  Pan Rath z rozbrajającą szczerością pisze na stronie swojej fundacji o genezie swojej misji ratowania ludzkości ze szponów chorób przewlekłych:

„krótko przed swoją śmiercią w 1994 roku Dr Linus Pauling poprosił młodego kolegę o kontynuację życiowego przesłania – nie tylko jako naukowiec, ale też jako człowiek angażujący się dla przywrócenia światowego pokoju.” (źródło)

Prawda że urocze? Noblistę, Linusa Paulinga który rzekomo leczył raka witaminami już poznaliście, a historię trzymającej w napięciu jak dobry kryminał, pasjonującej batalii o prawdę naukową między dr Matthiasem Rathem a dr Benem Goldacrem, możecie przeczytać tu (w języku polskim) lub zdać się na całkiem pokaźne archiwum treści angielskojęzycznych. Przydałoby się jeszcze na dobicie przeciwnika, wziąć pod lupę okręt flagowy fundacji doktora Ratha, czyli produkt o nazwie Vitacore Plus – i znów, wszystko stanie się jasne. Po raz kolejny okazuje się że, w kwestii dietetyki i prewencji chorób cywilizacyjnych, nie ma cudów, magicznych formuł i suplementów – nie ma dróg na skróty.

Informacje o To nie przejdzie

Wieczny student, sceptyk, prześmiewca i cynik. Samozwańczy adiunkt w Instytucie Dziejów Najnowszych Pseudologii Stosowanej. Na blogu publikuję teksty związane z paranauką, pseudonauką, teoriami spiskowymi oraz papką informacyjną.
  • Kuba

    bullshit detected ;]

    Jak juz wspomnialem, uwazam, ze jestes dezinformatorem ;]

    A co do suplementow diety… Wyprobowalem na sobie kilka roznych(gorna polka) i przyznaje, ze zyleczylem sie z niezlego gowna! Trwalo, kosztowalo, efekty powalajace.
    Pozdrawiam serdecznie i zycze udanego mieszania w glowach

    • Jestem dezinformatorem dezinformatorów na pasku sieci aptek osiedlowych.
      Nie mogłeś jednak używać produktów Herbalife bo nie mają potwierdzonego działania terapeutycznego, suplementy to nie leki. Pozdro 666

      • Kuba

        czy ja wspomnialem o Herbalife?

        Wsadz sobie te 3 szostki w okolice okreznicy ;]

  • Mać

    Bzdura totalna! Sprawdzone suplementy to najlepsze co może być zaraz po ziołach!
    Byłem na wykładach i prelekcjach dr Ratha. Genialni ludzi o wielkiej odwadze!
    Ta strona nie ma sensu, kiedy w tak subiektywny sposób podchodzisz do tematu. Po prostu puste słowa! Yo

    • Puste słowa? W tekście masz linki odsyłające do materiałów ośmieszających brednie pseudo doktora Ratha. Jeśli jednak z jakichś względów nie chciało Ci się ruszyć czterech liter, czytaj :

      „Odpowiedź na epidemię AIDS jest tutaj” – oznajmiał. Leki przeciwwirusowe są trujące i stanowią część spisku dla zabicia pacjentów i zarobienia pieniędzy. Jeden z nagłówków mówił: „Zatrzymać ludobójstwo AIDS przez kartele farmaceutyczne”. „Dlaczego Południowi Afrykanie mają nadal być truci przez AZT? Tutaj jest naturalna odpowiedź na AIDS”. Odpowiedzią tą były pigułki witaminowe. „Multiwitaminowe leczenie jest skuteczniejsze niż toksyczne lekarstwa na AIDS. Multiwitaminy obniżają o połowę ryzyko zachorowania na AIDS”.

      Całość tutaj

      Multiwitaminy na AIDS? Bzdury, i do tego śmiertelnie groźne, trudno szacować ilość osób która przez tego szarlatana po prostu zmarła.

      • Kuba

        tak, czlowiek ma cos takiego jak uklad immunologiczny, ktory potrzebuje skladnikow odzywczych tlumanie!
        Btw, przy moim trybie zycia moglbym „walic” cale haremy cipek zarazonych HIV i robilbym to bez gumy. Tak sie tego boje….
        Lekarstwo znane od dawna, uklad immunologiczny poradzi sobie z powstrzymaniem tego gowna bez problemu….
        Problem jest, gdy uklad immunologiczny jest uposledzony, do czego doprowadzic jest calkiem prosto(np. biernoscia kulinarna) ;]

        Sooo… wsadz sobie swojego bloga w anusa glupi glupku

        • Witaminy odżywiają układ immunologiczny? Interesujące spostrzeżenie. Śmiała teza. Mógłbyś podeprzeć to jakimś źródłem, czy tak sobie palnąłeś z pamięci, zapewne w podróży pomiędzy haremami ?

        • Marc1n

          I ten układ immunologiczny jest skutecznie niszczony przez wirus HIV co prowadzi do AIDS. Poradzi sobie bez problemów? Byli tacy co tak twierdzili. Dzisiaj są martwi. Niezależnie od diet i suplementów. Ba, istnieje nawet organizacja która głosi że HIV nie powoduje AIDS a jej członkowie rezygnują z terapii. Efekt? Najczęstszą przyczyną śmierci wśród tych ludzi są powikłania w wyniku chorób na które zwykli ludzie nie chorują.

          • O tym (http://www.duesberg.com/) m.in. pacanie mówisz?

            • Marc1n

              Piszę głównie o ruchu denialistów w tym grup w stylu Act UP/SF czy HEAL. I ludzi takich jak Marietta Ndziba – stosowała właśnie terapię Ratha. Zmarła w październiku 2005.
              Jak widzę powyższy baran też do nich należy. Najgorsze że przez takich idiotów ludzie przestają się leczyć i zaczynają terapie witaminkami…

      • O tym, że pewne środowiska zatrudniają płatnych pisarzy na forach, witrynach jako część strategii marketingowej, to już chyba większość wie. Na czyje zlecenie piszesz takie teksty? Który to koncern farmaceutyczny płaci Ci za to?

        Otóż Rath wraz z Polką Aleksandra Niedźwiedzki -biochemikiem prowadzą badania kliniczne w wielu klinikach na całym świecie. A wyniki badań umieszczone są na stronach instytutu.
        Aby silnik dobrze działał i miał moc musi mieć dostarczone paliwo, inaczej nie ruszy. Zacznij pic tylko wodę, zobaczymy jak długo pożyjesz, skoro twierdzisz, że witaminy i minerały nie są nam do niczego potrzebne.
        To Hipokrates twórca medycyny pisał:

        „Lekarz leczy, natura uzdrawia.”
        „Mądry człowiek powinien wiedzieć, że zdrowie jest jego najcenniejszą własnością i powinien uczyć się, jak sam może leczyć swoje choroby.”
        „Przyroda jest lekarzem dla wszelkich chorób.”
        „Twoje pożywienie powinno być lekarstwem, a twoje lekarstwo powinno być pożywieniem.”

        Mądry i tak nic sobie nie zrobi z Twoich wywodów, głupi nawet nie będzie wiedział o czym piszesz. A tak na marginesie już jedna instytucja w Holandii wytyczyła Rathowi proces, który został umorzony, a sędzia był pełen podziwu dla pionierskiej pracy Ratha. Otóż Rath miał potwierdzenie dla swoich tez, a przeciwnik niestety nie!!!!!

        Trochę biologi i chemii Ci się przyda. Otaczający nas świat składa się z chemii organicznej. Twoje ciało to wielka fabryka chemiczna, więc pisanie o tym, że ta chemia nie ma wpływu na nasze zdrowie jest śmieszne.

        • Za teksty płaci mi Galaktyczna Federacja czyli sojusz Plejadan z Andromedanami. Chcesz dowody że Rath przegrywał procesy nawet za reklamy w TV?

          • Jasne, że tak ! ;)
            Nie zapomnij o pełnej dokumentacji!

  • Kuba

    …… przekrecaj jak chcesz ;]

  • Legia

    Artykuł zgłoszony do centrali Herbalife, autor wielki cwaniak a nie umie podpisać się pod tym imieniem i nazwiskiem…. Odpowiednie osoby z Herbalife zajmą się tym celowym psuciem opinii na temat produktów jej firmy i wyciągnie odpowiednie konsekwencje, gdyż wsyzstko to wymyślone bzdury.

    • Czekam ze zniecierpliwieniem. Może nawet jakiś drugi Nobel dla Ignarro się znajdzie, albo, co byłoby klawe, pokażą te badania potwierdzające skuteczność. Nie ośmieszaj CWKSu.

  • ElRa

    @ToNiePrzejdzie:
    To jakiś ćwierćinteligent którego spotkałeś wśród tych nagabywaczy?

    @Legia:
    Możesz to nawet do Stacji Kosmicznej Alfa zgłaszać :D Przy okazji niech Herbalife pozwie dra Stephena Barreta który brednie o Niteworks opisał tu : http://www.mlmwatch.org/04C/Herbalife/niteworks.html

  • Edward

    Z tymi witaminami to jest tak, że działają z pewnością bo sam je stosuję ale nie mogę powiedzieć, że działają jak już coś jest w stopniu zaawansowanym, wtedy cholernie opornie zwykle bywało, ale jak ognisko się zaczynało to jest ok. Jednym słowem zawsze bede mówił, że witaminy są jak najbardziej ok, nawet przy poważnych problemach je bym polecił ale jednoczesnie nie poleciłbym wyłącznie tej terapii ale wspomagania się tym co oficjalne, czlowiek ma swoj rozum i może łączyć: nie musi koniecznie wybierac albo to albo to. Rozum każe mówić, że trzeba szukac srodka.

  • Edward

    Wiara ponoć jest ślepa i prowadzi czlowieka niewiadomo gdzie. Dlatego potrzebne są nam ludziom dowody, na przestepczą działalność przemyslu farmaceutycznego już u źródla, jego celow wojennych, kształtowania się Unii Europejskiej i przemilczania prawdziwych motywow II WŚ. Dlatego odsylam do archiwum ujawnionych dokumentów norymberskich które to odpowiedzialne są za wspolczesny kryzys finansowy: http://www.profit-over-life.org/international/polski/main.html Matthias Rath już w 2008 roku Rath podjął starania by te fakty znalazły się w internecie. Fakty ktore się normalnie przemilczało tyle lat i media dobroci nie chcą nam nic o tym powiedziec a tylko zastraszają nas wydumanym sztucznym kryzysem. A tutaj apel ocalałych z obozu koncentracyjnego ktory przyblizy groze zakamuflowania historii – historii w postaci dowodow trybunału wojennego. A ponoc TV nie kłamie i zawsze spieszy ludziom z informacji, ponoc ludziom zawsze są przekazywane ważne informacje. To czemu zwykly czlowiek nie ma pojęcia o światowej skali szarlatanie Rathu, czemu nie ma pojęcia o autentycznych dokumentach zbrodni wojennych ? Dlaczego wciskają ludziom że media są informacją rzetelną a z drugiej strony milczą… Bo milczenie jest złotem, te interesy na tym korzystają, interesy oszukanczego opatentowanego przemyslu, ktory twierdzi że szuka szuka, i kiedyś znajdzie. Fakt wydaje się bardziej taki że nie chodzi o szukanie celu (dobra ludzi) ale o kase. Ale by biznes mogl istniec, trzeba najpierw wyeliminowac to co było by konkurencją bezpatentową, bez prawa wlasnosci do odkrycia. Leki działają, trudno powiedzieć by nie działały, są wrecz agresywne w walce z chorobą, ich efekty są tak wyraźne, że można do nich przylgnąc, bo świat jest szybki i każdy chce posiadać efekt szybko. Jednak efekty uboczne też są znane i to już kolejny rynek, dla dalszego biznesu. I się będzie kręcić w nieskonczonosc. Tak więc jeszcze raz, trzeba zacząc od źródla, gdzie ten przemysl farmaceutyczny zaczął swoją zbrodniczą działalnosc no i zapomniany link z apelem Ocalalych z Auschwitz: http://www.profit-over-life.org/infos/inthemedia/pdf/publications/2007_09_09/20070909_PL.pdf
    we wspolpracy z Matthiasem Rath.

  • Edward

    http://realia.com.pl/dzial_0/artykul_42.html tutaj konstytucja nowej Europy zaproponowana przez ostatnich żyjących więźniow auschwitz a więc ludzi ktorzy angażują się w poznanie prawdy i jej demaskowaniu. temat jest bardzo ściśle związany z medycyną i Rathem. konstytucja z kolei oparta jest na przemilczanych dowodach i obecnym swiatowym kryzysie finansowym. Chcemy jakiejkolwiek uczciwości przy zwalczaniu owych szarlatanow ? Owszem róbmy to, ale trudno walczyć z kimś, pomijając tak istotne fakty, walka to informacja medialna ktorej niestety nam brak, dziwna sprawa, wątpliwości są ogromne i nie jest wcale tak łatwo jak banalna zwykła krytyka szarlatanizmu… wiedzą się powinno dzielic a czemu akurat tutaj porusza się tak ograniczone spektrum problemu ? ano dlatego bo reszta spektrum ma o wiele więcej do powiedzenia. a problem trzeba ujmowac całościowo nie wyrywkowo.

  • Edward

    Podstawowym artykułem w Polsce na jaki się powołuje przy próbie dyskwalifikacji Matthiasa Ratha odgórnie, jest zazwyczaj znany artykuł „Ukradnij sobie ten rozdział” Bena Goldacre a już prawie zawsze odsyła do racjonalizm.pl jakoby tylko to była wiedza oczywista bo oczywiscie znajduje się na jakże dumnym i aroganckim portalu. Z kolei podparciem dla ideologii racjonalizmu jest głownie to co oficjalne, badania naukowe przeprowadzane przez ludzi, co do ktorych dzisiaj wiarygodnosc jest coraz mniejsza. Problem jest taki: albo wybieramy uczciwość i rzetelne przedstawianie wszystkich informacji a nie tylko wyrywkowo (czego wlasnie dokonał Goldacre) albo też odgornie wierzymy w oszustwo i szukamy tez na to oszustwo. To już jest wiara a nie szukanie faktow. Ja moge powiedzieć jako czlowiek uczciwy, że nie mogę tak jak to czynią racjonalisci, szydzić z kazdego kto odstepuje od oficjum (prawdy doskonalej) bo jest to definitywnie czysta arogancja i duma ze swojego „wysokiego” ja. Nie moge też uznać odkryć (?) Matthiasa Ratha za oczywiste, ale tylko co mnie od tego odstrecza jest fakt, że nigdy nie korzystalem z jego produktów kompozycji substancji naturalnych i wrecz niewiarygodne się wydaje aby raka czy hiv można było leczyć wysokimi dawkami witamin, i to jeszcze w stadium wyższym niż początkowym. Jest mnostwo dokumentów zarówno dyskredytujących przemysł farmaceutyczny (wspomniane wczesniej dokumenty kompletnie nie będące własnością Ratha ale ta osoba jedynie starała się o ich publikacje/przemilczane 60 lat) jak i wewnętrzne dowody naukowe i opis mechanizmow działania a także proby nawiązania pozytywnych relacji z oficjalną medycyną co się nie udało za sprawą strony drugiej ktora odmowiła przeprowadzenia badania (było by to badanie zewnętrzne) – te materialy są dostepne dla tych co szukają, nie bede mieszal tu linkami . Natomiast cieżko w ogole doszukać się jakichkolwiek dowodow oficjum ktore przemawialy by przeciwko, poza zwykła wiarą w oszustwo (ponoć świat naukowy polega nie na wierze czy niewierze ale szukaniu odpowiedzi z początkowym postawieniem sobie wątpliwości a nie odgornej wiary. sic!). oficjum jest bardzo wątpliwe, niestety, proby opierania się na ich dowodach nie można uznac za dowody, bo jak można wierzyć komuś na kim ciążą poważne zarzuty „spadkobierstwa”

    • Przede wszystkim, jak pisałem w najnowszej notce nie jestem specjalnym zwolennikiem UE, nie jestem też zwolennikiem tego by koncerny farmaceutyczne wydawały 2x więcej na promocję produktów niż na badania naukowe etc, nie w tym rzecz, kompletnie. Rzecz w tym drogi Panie, że Matthias Rath, pokorny uczeń Linusa Paulinga przejął od niego bardzo niebezpieczną cechę, mianowicie – uwielbia wybierać rodzynki z ciasta. Pauling twierdził że witaminą C można leczyć raka, zmarł sam na raka prostaty, zapewne dlatego że sam nie wierzył w swoje dyrdymały. Natomiast niesławny Matthias Rath nadal twierdzi że potrafi multiwitaminami wyleczyć AIDS, czyli zespół nabytego niedoboru odporności. Zasadniczą kwestią nie jest to czy Fritz Termer (o ile dobrze pamiętam), SS’man położył podwaliny pod Codex Allimentarius, ale to czy AIDS jest uleczalne witaminami. Żadne badania tego nie potwierdzają. Nie można bezczynnie siedzieć i patrzeć jak szarlatan mami biednych chorych w RPA czy Botswanie wizją leczniczych właściwości swoich mieszanek witaminowych, nie można przyglądać się jak niesieni nadzieją ludzie umierają, bo nie zażywają leków antyretrowirusowych, które tak zwalcza Rath. Nie można.

      • Edward

        Na pierwszy rzut oka też mi się wydaje, że witaminami cięzko cokolwiek z opornym hivem zrobić. nie wiem czy to są fakty czy po prostu biznes z tymi witaminami. ale jak dotąd po prostu nie ma wiarygodnych dowodów przeciw. pozostaje po prostu w to nie wierzyć, bo nie ma wiarygodnych dowodów by nie działało. cięzko mi traktowac poważnie badania unijne, ktorych cel jest ustalony na zarabianie, na patenty. pauling żył dość sporo lat, nawet calkiem sporo ! trudno liczyć że będzie niesmiertelny, układ odpornościowy nie jest wieczny, coś w koncu czlowieka poklada i jest to naturalna już śmierć w tak podeszłym wieku. Cięzko liczyć że odkrycie leku na raka sprawi że czlowiek stanie się nieśmiertelny, czlowiek to układ ktory ciągle się starzeje i granica działania jakiegokolwiek leku z wiekiem się obniża.
        Odnośnie Bena Goldacre, ciekawi co miał na mysli, pisząc na koncu swojego „ukradnij sobie ten rozdział”: „moglem się mylic”. w czym mógl się mylić, czemu to zabezpieczenie służy skoro na początku z całą determinacją, twierdząc przy tym, że ma sterte papierów na Ratha, że nic nie moglo być poddane już w wątpliwość. Czego Goldacre nie był tak pewny…
        Szarlatanizm jest obrzydliwy, ale często granice nazywania tak kogoś są przekraczane, nawet nie trzeba mieć dowodow bo tak się po prostu utarło w spoleczenstwie, że jak ktoś leczy nie w zgodzie z zaaprobowaną medycyna oficjalną to kręci na pewno. Ja np. nie znam, nie moglem widzieć ludzi ktorzy umierali z powodu odrzucenia ARV na rzecz kompozycji witaminowej, nie wiem czy ci ludzie umarli czy zdrowieli, moge tylko podejrzewac ze na podstawie powszechnej wiedzy, jest to totalnie sprzeczne. ale potrzebne są wiarygodne dowody wiarygodnych ludzi, nie dowody przeprawadzane przez jednostki, czy podmioty którym przekrecanie może być na rękę. źródło, rzetelne źródło. osobiscie, gdybym znał kogoś kto leczył się tymi witaminami (wszakże witaminami nie jego ale jego kompozycją bo nie ma tu żadnej substancji własnej) ale ogolnie o wzmożonej dawce na hiva czy raka i jego choroba, stan zaawansowania mieścił się jako kwalifikowany do leczenia wg badan naukowych wymienionych na stronie ratha (tak badania i mechanizmy działania są przedstawione ale to mało bo są one wewnętrzne a napisać można wszystko) i widziałbym efekty działania, sam zacząłbym zmieniać zdanie, nie mógłbym popierać już tezy oficjalnej, oczywiscie jedna osoba to za mało ale daje do myslenia w innym kierunku.
        a zaskakuje mnie problem niezaradnosci z owym szarlatanem, zdumiewa mnie, to jak tak potężne organy nie mogą sobie z nim poradzić. co go chroni? sami pacjenci, ktorzy być może stoją jedną nogą w grobie albo wstydzą się dziś tego, że w kryzysie choroby wybrali taką a nie inną drogę i mimo braku efektu dla ideału postanawiają chronic swojego guru odkrywce…. jakie to bariery uniemożliwiają stwierdzić że przez Ratha zginęło tylu ludzi i nie można faceta przymknąć, odciąć mu dostep do kłamania, dawania nadziei być może fałszywej. postawmy problem jasniej: rath stał za inicjatywą ujawnienia znaczących dokumentów trybunału, przewidział kryzys światowy, z wyraźnym apelem w new york times. czy faktycznie problemem jest jedynie to, że farmacja więcej stara się by reklamować niż szukac leku, a moze faktycznie musiała najpierw zakwestionować to, ze naturalne substancje są w stanie cokolwiek zrobić, by otworzyć drzwi dla szukania lekow patentowych. mowi, się że kartel nie ma prawa bytu, bo koncerny rywalizują między sobą, ale zapomina sie ze kartel jako calosc rywalizuje z naturą, a wewnątrz karteul nadal istnieje rywalizacja ale już na poziomie innym, nadal istnieje możliwośc że ktoś zgarnie rynek. nie ma sprzecznosci. zatem nie mogę powtarzać za innymi że rath zabija ludzi, bo nie mam rzetelnych źródel na ten kryminał, wiem na pewno tyle, ze unia ma poważny kryzys i utraciła kompletnie na wiarygodności. jestem czlowiekiem ktory jak widzi co innego niż dotychczas myslal to musi zmienić zdanie, narazie niestety nic na to nie wskazuje.

  • Edward

    Nikt skutecznie nie potrafi się przeciwstawić małej jednostce na tym świecie: Matthiasowi Rathowi, jakoby miał silne zaplecze wojskowe, tworzył silne państwo z ładunkami jądrowymi na czele. Pomińmy dla tej dyskusji, całkowicie, odtajnione za jego inicjatywą tysiące dokumentów przemawiających przeciw przemyslowi naftowemu i farmaceutycznemu ktory za czasów Wojen Światowych planował przejąc kontrole nad światem (treść dokumentów norymberskich, nie wiara, nie teoria spiskowa, jakże absurdalnie brzmi ale jakże pojemne są dziś autentyczne dokumenty). Jest to powód dla którego ten czlowiek dziś powinien być ścigany z maksymalnym rozmachem, ale nie z powodu zbrodni witaminowych (to osobny powód ścigania), ale za ujawnienie powaznych powiązań o których dziś nadal media milczą, są to poważne zarzuty, w pierwszej kolejności powinny ujrzeć światło dzienne wsrod opinii publicznej. Więc te witaminy, czy nawet zbrodnia witaminowa na naiwnych ludziach którzy uwierzyli w siłę natury i w koncu poumierali dla idei. To jest jakas kompletna niedorzeczność, że ludzie umierają i nie ma mocnych na guru…. nie wydaje mi się żeby jednostek ktore brały preparaty witaminowe było na tyle mało by trudno udowodnić śmierć z powodu odrzucenia terapii konwencjonalnej. I już nie chodzi tutaj o zwykłych szarlatanow, ktorzy oszukują ludzi. To jest sprawa poważna bo o skali światowej, sprawa która potrzebuje rzeczywiscie mocnych dowodow. Leczenie samo w sobie jest sprawą bardzo powazną a już na pewno leczenie dotyczące chorob zagrażających życiu, to juz nie jest takie picu picu. Media mają w zwyczaju informować ludzkość o każdym wydarzeniu wręcz nieistotnym, o dziwo (!!) jakos w moim kraju nigdy nie moglem usłyszeć w wiadomosciach o wielkim szarlatanie. Jakie to zatem ostrzeganie przed oszustem, jaka to dobroczynna rola mediow, które przekazują ważne informacje (w mediach króluje głupota a faktów zwykle musimy szukac sami). Zatem media które propagują leczenie akademickie wcale nie chronią nas ludzi przed oszustem, już na pewno nie w naszym kraju. Komu zalezy by sprawa leżała bardziej w cieniu i tylko chcący albo przypadkowi mogli o niej wiedziec ? Nikogo nie trzeba przekonywać przeciez że śmierć to nie bajka, a zamiast informacji kompletnie dla czlowieka nieistotnych w mediach, mogła by zafigurowac ta. no ale wtedy ludzie zaczęli by się interesować, może nie zwykli ludzie bo przeciez rozni oglądają telewizje…. coś jest nie tak. odnośnie przekłamań Wikipedii o postaci Ratha, nie istnieje brak odpowiedzi:
    http://www.wiki-rath.org/
    Są też odrębnie opisane próby wykorzystywania pojedynczych jednostek do całościowego określenia, że Rath zabija ludzi. A czy gdyby w medycynie zdarzyło się, że ktoś umrze z powodu terapii to czy ktoś ściga ? Nie można wykorzystywać pojedynczych osób, zdarzen jako opisu całego zjawiska. W medycynie akademickiej nie pozwala się na takie coś, niestety Rath jak leczy to oczywiście musi każdego wyleczyc, bez wyjątku, nawet gdyby ktoś zastosował terapie witaminową na raka niekwalifikowanego do takiego leczenia, co jest zresztą zaznaczone. To są kłamliwe próby wykorzystywania takich osób by zniszczyć inną osobę, taka osoba nie jest dla nich obiektem wspolczucia lecz zostaje brutalnie wykorzystana do niższych celów. Dlatego potrzebna jest populacja a nie wyjątki.
    wielu zarzucało też magiczne działanie witamin bez opisu mechanizmu działania, te mechanizmy są opisane, rzetelna medycyna z zewnątrz, niezwiązana z postacią Ratha może je weryfikowac:
    http://www4pl.dr-rath-foundation.org/badania_naukowe/
    weryfikacja jest możliwa dla podmiotów chcących jednoznacznie określić czy facet jest oszustem, to nie jest magia, badania chociażby na zwierzętach są możliwe, wtedy mamy odpowiedz o intensywnosci działania danej kompozycji, czy zaliczyc ją do leczniczych, spowalniających czy też nieskutecznych.

    • Ok, przypuśćmy że profit-for-live podaje prawdziwe informacje, faszyści zakładali Codex Alimentarius. Zakładam że to prawda. Rzecz jednak w czym innym, mianowicie czy witaminy dr Ratha leczą AIDS, raka i cukrzycę?

      Nie, nie leczą. To kłamstwo.
      Ohydne, obłudne i ma na koncie wiele ludzkich istnień.

      • Edward

        Ja sie tutaj nie skupialem na Profit over life, jedynie przypomnialem. zgodnie z życzeniem praktycznie odsunąłem na bok te oczywistości, no i poprawka wielka: tu nie chodzi tylko o Codex A. Sprawa jest obszerniejsza. odsunąlem je na bok bo wyżej wspomniales że temat nie dotyczył tego. reszta w tym poście to linki dot. tematu witamin.
        Nie, ty nie wiesz, czy te witaminy+inne substancje naturalne mają wplyw na raka czy hiv (Goldacre sam przyznał że pewna reakcja na hiv była), lecz ty uwierzyłeś, że tak musi być. Teraz sobie pomyśl, że to wcale nie jest problem uwierzyć, że witaminy nie mogą poradzić sobie z rakiem w żadnej postaci a to dlatego bo tak się utarło w spoleczenstwie, to jest w zasadzie dla czlowieka oczywiste. Jakbym np. powiedzial mojej starej babci, że witaminy zwalczaja raka to by mnie wyśmiała no i wcale nie potrzebuje być inteligentna a moja babcia jest ciemna jak stara stodoła za przeproszeniem :) To własnie w pierwszej kolejności budzi się niewiara, nie na odwrót. Oczywiście takie tezy trzeba sprawdzić ale nie jest tak że sa one zupelnie absurdalne. Faktem jest, ze czlowiek źle odżywiany choruje częściej, faktem jest tez, ze nie można jeśc byle czego i organizm tak samo to traktuje. Dlaczego np. w jednych regionach świata, rak jest praktycznie nieobecny ? Lekarze sami raz po raz podają przyczyny dlaczego częsciej chorujemy na nowotwory, dlaczego zatem nie można by było odwrócić nowotwora tą samą drogą ? Tezy jak najbardziej do sprawdzenia i nie takie oczywiste. Sprawa leży w odżywianiu. I to także są fakty. Sprawa HIV jest bardziej kontrowersyjna, bo już chodzi o przyczynę z zewnątrz tak jak wirusa, niezwiązaną bezposrednio z odżywianiem a mimo to przyznano reakcję witamin na hiv, oczywiscie nie w tak konkretnym stopniu ale jednak przyznano. I nie mam pewności czy faktycznie dochodzi do masowego zgonu ludzi, nawet za chwilę zadam szereg pytan przedstawicielom ratha, pytan ktore byc może ich zabolą a może mi odpowiedzą. szereg wątpliwości przy okazji się może rozwiąże, jak nie dostane odpowiedzi to bedzie wiadomo o co chodzi. A poki co niektore kwestie będą przypuszczeniami a nie pewnikami.

        • Dlaczego np. w jednych regionach świata, rak jest praktycznie nieobecny ?

          Czy możesz wymienić te regiony?

          • Edward

            Regiony, gdzie przetworzona żywnośc praktycznie nie wystepuje najogolniej mówiąc. Nie podam teraz konkretnego celu, bo czytalem dawno. Jednak źródło wiarygodne i fakt, ze nie pochodziło z ręki oficjalnej medycyny niczym nie ujmuje wiarygodności. Rak nie pochodzi z kosmosu, rak ma przyczyny, juz znane od kilkunastu lat ale medycyna nauki zamiast zajmowac się przyczynami, zajmuje się biznesem. Taki kierunek rozwoju medycyny nigdy nie będzie próbował odkryc przyczyn ale jego nastawienie będzie ukierunkowane na szukanie zysku z opatentowanych lekarstw (wszakże działających co nie wcale nie dziwi, kwasem rownież można zabić raka, rzecz w tym, że trzeba znaleźć taką substancję, która niszczy selektywnie, a nie wszystko co ma po drodze;)). Jak to jest możliwe, że mówi się o pobudzaniu układu odpornościowego (tak ! dzisiaj na TVP2) psychologicznie zaś ignoruje mobilizację przez składniki naturalne, ktore to mają wplyw niezaleznie od naszej sily woli ? Jeszcze niedawno wielki guru oficjalnej medycyny w Polsce twierdzil, ze wiara, stan psychiki nie ma żadnego wplywu na raka – o zgrozo. To że na świecie istnieją regiony, gdzie rak jest skrajnie obecny, nie jest sekretem. Są to regiony najmniej uprzemyslowione, gdzie przetworzona żywnośc nie wystepuje. Przeciez nawet nasi kochani lekarze akademiccy nieraz mówią, że źle się odzywiamy, jemy przetworzoną żywność, ba, mowią to nawet wielcy onkolodzy, tajemnica ? Żadna tajemnica. Niektorzy z oficjalnej medycyny już proponują spożywanie duzo witaminy C, oczywiscie nie wykluczają chemioterapii lecz łączą – fakt znany mi z mojej pobliskiej publicznej służby zdrowia. Popatrz jaka ta nauka oficjalna jest pokrętna: calkiem niedawno twierdzono, że stan psychiki nie ma żadnego wplywu na raka, juz obecnie się mówi, że to wlasnie ludzie z depresją maja o wiele mniejsze szanse przezycia: o 40 %. Czy nadal ufasz statystykom ktore mogą byc różnie przekręcane na swój sposob ? Wszystko zalezy jaka osoba i jaki interes stoi za tymi statystykami. Słowo „nauka” ma dziś takie znaczenie, że sie nim żongluje. Tutaj troche ciekawostek przeciw Unii Europejskiej i próbom ograniczania wolnosci wyboru co do metod leczenia: http://www.eu-referendum.org/polski/petitions/natural_remedies_info.html

            • Powtórzę zwój wpis z innego tematu:

              Zapadalność na nowotwory w tych samych grupach wiekowych „wczoraj i dziś” była o wiele większa wczoraj – wpływ na to miała zapadalność na raka żołądka (w Azji kontynentalnej wątroby) z powodu „naturalnych” nitrozamin, pleśni i soli mineralnych. Dopiero konserwowana straszliwym benzoesanem sodu żywność zapobiegła tej pladze. Ewolucja nie wykształciła też całkowicie skutecznych mechanizmów obronnych przeciwko węglowodorom aromatycznym – najbardziej rakotwórczym z rakotwórczych czynników, obecnym w każdym ognisku, kurnej chacie, kominku, pieczonym ziemniaku i wędzonym mięsiwie – trzeba było czekać do wynalezienia lodówek.

              • Edward

                Niemniej to nie czynnik ogolny wystepowania nowotworów ale szczegolny przypadek zakładając że prawdziwy, przypadek ktorym można się sposluzyć do zakrycia szerszej przyczyny. Poza tym ludzie wczoraj niekoniecznie jedli zdrowo, zdrowo to nie znaczy robić tak jak robiono kiedyś, głod czy jedzenie co było pod ręką, to także miało wplyw na zdrowie ludzi. Sam jestem zwolennikiem zdrowego trybu życia i niekoniecznie musze kupowac te suplementy diety, to co ludziom wciskają różne firmy, nie muszę być od nich zależny. Nie znaczy to, że bede zdrowy do starości, możliwości swojego organizmu nie przewidzę, nie jestem w stanie, a kto niby jest…. ale czy to znaczy że tu i teraz mam jesc kazde jedno swinstwo spozywcze do woli i dla organizmu nie ma to żadnej roznicy bo on ewolucyjnie jest przystosowany do chemii ? Bardziej rozsądne jest przekonanie, że jedzenie ma duży wplyw na to, czy ty masz większe czy mniejsze szanse zapadnięcia na nowotwór, oczywiscie nie można mówić, że jak jesz zdrowo to nigdy cię choroba nie dopadnie, ale wole dbać o siebie niz powtarzać za innymi bzdury że kazde diety to wymysły marketingu. Diety mają sens, zależy ktorej się ufa i jacy autoryteci za nią stoją. a wrzucanie wszystkiego w jedną grupe biznesu, jest po prostu banalizowaniem. mamy złe skłonnosci myślowe: to że np. dany glikozyd roslinny działa trująco na czlowieka, znaczy że natura jest z istoty zła ? albo że dieta pani dr Budwig ma udowodnione działanie (m.in. w obszernej bazie MedLine – tutaj tylko element Omega3) to należy podejść do diet wyłącznie pozytywnie. świat się składa z plewów i ziarna i te ziarna trzeba wyłapywać w balaganie brudów.

            • Regiony, gdzie przetworzona żywnośc praktycznie nie wystepuje najogolniej mówiąc.

              Ale ja bym chciał konkretnie się dowiedzieć, które regiony na świecie są pozbawione raka. A już za statystyki potwierdzające proponowany przez ciebie związek przyczynowo-skutkowy to ozłocę.

              • Edward

                Jak już napisalem: nie pamiętam z pamięci tych regionów ale nie trzeba chyba tłumaczyć takiego truizmu z ktorym praktycznie się nie dyskutuje (z racji rozbrajającej oczywistości), że im bardziej żywnośc przetworzona tym więcej chorób, w tym różnych rodzajow nowotworów. Ba ! widać to gołym okiem, nawet badan na „istnienie w powietrzu tlenu” nie trzeba przeprowadzać. A czy możesz wykazać, że rak ma taką samą częstośc wystepowania niezależnie od regionu ? Raczej nie, teraz tylko przyczyna tego stanu rzeczy. To ci odpowie na to pytanie. I pewne wyprostowanie zdania przekręconego: nie ma regionu gdzie rak nie wystepuje ale gdzie jego czestośc jest skrajnie niska. Częstość nowotworów rośnie, i nie musimy wierzyć w jakieś fałszywie przedstawiane statystyki, niewiadomo dla jakich interesów robione i to jeszcze pod klapą „naukowości”. Co to za medycyna, gdzie ilosc chorob zamiast się zmniejszać rośnie ? Fakt, ta medycyna niszczy jedno ognisko ale powstają zupelnie nowe i w coraz większej różnorodności. Zły kierunek medycyny, realia, „nauka” innych celów. Rzeczywista medycyna faktycznie leczy i poprawia stan zdrowia ludzi, podaje prawdziwe informacje odnośnie przyczyn a nie odzwierciedla tak krytycznego stanu ludzi, że co druga osoba na coś już choruje i w coraz młodszym wieku.

              • Poczekamy cierpliwie. Wyszukaj te informacje, będziemy Ci bardzo wdzięczni, o tę wiedzę mądrzejsi, i już będzie można iść w świat uświadamiać ludzi. Z pożytkiem dla wszystkich.

                że im bardziej żywnośc przetworzona tym więcej chorób, w tym różnych rodzajow nowotworów.

                Udowodnij to.


                Co to za medycyna, gdzie ilosc chorob zamiast się zmniejszać rośnie ?

                Słyszałeś kiedyś o chorobach z tak egzotycznymi nazwami jak: świnka, różyczka, odra, krztusiec, gruźlica…jak sądzisz dlaczego?

  • Witam,
    intrygujący artykuł :) sam jestem na diecie i pije 2x dziennie koktajl Herbalife to na pewno nie poleciłbym nikomu tej diety. Są efekty, ale przy sporych wyrzeczeniach. Jest rowniez droga. Za ta sama cene mozna na pewno zrzucic kilogramy w tradycyjny sposob. Moim zdaniem to świetna dieta na ograniczenie jedzenia i nie zapełniania lodówki :) Schudłem na niej 10kg w 2 miesiące. Pracuje codziennie przy komputerze a po calym dniu czasem nie mam juz sily pojsc na basen czy silownie. Czuje sie bardzo dobrze, mam wiecej energii i checi do pracy. Niestety nie wiem czy to efekt zrzucania wagi czy witamin zawartych w koktajlach.
    Rowniez przeszedlem rozmowe ze sprzedawca HL, ale na tym moj kontakt sie skonczyl. Sam sie waze i na wlasna reke sam kupuje koktajle. Przyrzadzam je na rozna sposoby. Nie korzystam z zadnych innych dodatkow, bo moim zdaniem sa nie potrzebne. (sprzedawca HL rzeklby pewnie odwrotnie). Mozna powiedziec, ze na tej diecie zyje sie od obiadu do obiadu :)

    Herbalife to taki drugi Amway ;)

  • Fryderyk

    Dziwi mnie to, że Pan Rath jeszcze przed publicznością, przed kamerą nie odważył się wszczepić sobie wirusa HIV…. przeciez skoro jest taki pewien swojego odkrycia to może bez lęku pokazać ludziom dowód odkrycia we wlasnej osobie. Skoro naturalnie potrafi kontrolowac wirusa to w czym ma obawy przed tak szlachetnym pokazem na wlasnej osobie. Widać Rath szlachetny nie jest….

    • Edward

      Nie byłby w stanie tego zrobić, bo Rath doskonale wie, ze te 99% ustąpienia wirusa HIV to skrajne przypadki, tak samo jak znane są przypadki całkowitego ustąpienia wirusa HIV (już niezwiązane z osobą Ratha)- oficjalna medycyna. Fakt ten wyjasniono niezwyklym układem odpornosciowym. Głowny błąd jaki popelnil mistrz, był taki, ze tak uwierzył w swoje odkrycia poprzedzające iż przeniósł je na niewłasciwy grunt: walki z HIV i to było dla niego porażką ktora go zdyskredytowała. Facet dał się ponieśc takim emocjom megalomańskim, że po prostu przesadził i zbytnio uwierzyl w moc natury. I troche mnie to nie dziwi, bo jaki szał może dopaśc czlowieka ktory ujawnia światu archiwum i staje się iskrą światowego kryzysu….

      • Edward

        Z jednej strony czlowieka doceniam: za ujawnienie tak waznych powiązań Unii Europejskiej, przemyslu farmaceutycznego i naftowego z prawdziwymi (nie tymi sfalszowanymi) przyczynami drugiej wojny światowej, dziesiątek tysięcy dokumentow na tę zbrodnię,
        zaś z drugiej strony brzydzi mnie megalomania niektorych z jego odkryć, twierdzenia na wyrost, przesadzone, w szczegolnosci odnośnie HIV – bo tutaj dał się zdemaskować za przesadliwość twierdzen.

  • Edward

    Mam się śmiać czy płakać… Mam udowodnić, że „pomieszczenie w ktorym żyję jest tlen” ? Jak można dowodzić coś jawnego ? To przed tobą leży potrzeba udowodnienia, że rak jest kompletnie niezależny od żywności, udowodnij czarodziejską przyczyne raka i jego rozbieżność wystepowania. Na to potrzeba dowodu z racji podważania wplywu odzywiania na raka. A przypomne tylko że artykul ktory traktował o tych regionach był napisany przez Johanne Budwig, jej odkrycia przez dlugi czas byly absurdalne dla medycyny, w koncu głowny składnik jej diety znalazł szersze badania i wyniki zostały przedstawione w bazie medycznej, bodajże MedLine (uplynęło sporo lat bym pamiętał dokladnie nazwy). To medycyna oficjalna szafuje danymi na temat przyczyn raka, ileż to razy zmieniala stanowisko ?! teraz mamy wybiorczo wybierać ktore jej badania są fałszywe a ktore prawdziwe, tak na wlasne życzenie… Wplatasz w temat choroby zakaźne, zabawa głupia. Ja mowie o chorobach cywilizacyjnych, nie powiedzialem, że kazda jedna choroba jest wywolywana przez czynnik odzywiania, np. depresja ma zazwyczaj źródla inne. Niemniej jak narazie z kazdej choroby zakaźnej, jaka mnie trafiła wychodze dzieki witaminom, bardzo szybko (oczywiscie przestrzegam by traktowac tak każdą chorobe zakaźną), mimo że czynnik jest zewnętrzny to można zmobilizować organizm witaminami, nie kupuje przy tym zadnych sklepowych witamin, witaminy z wlasnego zbioru… gdybym dziś wierzył marketingowym danym to pewnie bym łykał pigulki ze sklepu.
    Piszesz o dowodach a sam korzystasz z takich ktore mają powazny konflikt interesow. Ben Goldacre jest lekarzem, ktoś taki będzie bronił tego czego się nauczył w swojej praktyce lekarskiej. Tak samo jak ja bym przedstawił dowody, to jakaż inna by była reakcja jak tylko mówienie że są to dowody przeprowadzone przez niewlasciwe osoby, a czy ludzie związani z wielkim przemysłem lekow są uczciwi w badaniach, na pewno mówią o wszystkich danych ludziom ? Jakiż byłby moj wysilek w znalezieniu badan ktore i tak bylyby odrzucone z racji nienależenia do oficjalnej medycyny – ludzie „nauki” wszystkie odpowiedzi opierają na tym co oficjalnie znane, błąd. Więc pytanie retoryczne na zakonczenie: czy w kazdym regionie rak ma taką samą czestośc wystepowania ? do nauki nalezy pytanie: a jak nie to co sprawia tą rozbiezność? I nie musisz wcale mi wachlować faktami na temat chorob zakaźnych, o tym każdy głupi wie, że medycyna faktycznie polozyla kres pladze, ale nie wolno nikomu zapominac o ciemnej stronie medycyny: doprowadziła i przyzwolila na gwałtowny rozwoj chorob cywilizacyjnych. Nie można widziec tylko zalet, trzeba obserwować całość. odsylam do wyzej wymienionych już linkow i stronki EU-referendum. prawda to widzenie całości a nie tylko pourywanych kawalkow.

    • Czarodzieju, nie rozumiesz czegoś :

      „To przed tobą leży potrzeba udowodnienia, że rak jest kompletnie niezależny od żywności”

      Ja nic nie twierdzę, Ty a i owszem, i to na Tobie spoczywa obowiązek przedstawienia dowodów. Zerknij : http://pl.wikipedia.org/wiki/Czajniczek_Russella

      • Edward

        Ależ to ty twierdzisz, że diety nie mają sensu moj drogi :) A więc udowodnij twierdzenie tak absurdalne. Z absurdalniejszymi rzadko sie spotykamy. Więc ja mam dowodzić coś co ludzkość uznaje od tysiecy lat ? Owszem diety te sie zmieniają, kazdy coś dodaje, jedne od lat są niezmienne i skutecznie stosowane , ale ja nie skupiam się na konkretnej diecie ale w ogole na tym że to co się je ma duzy wplyw na zdrowie czlowieka. Chcesz obalić fundament a ja mam dawać dowody na fundament… Doktor Budwig skutecznie leczyła ludzi w swojej klinice, potrafisz obalić to, że ona tych ludzi nie wyleczyła lecz posylala kazdego jednego na smierc ?

        • Edward

          czajniczek russela bardziej dotyczy religii niż świata medycyny, której cechą charakterystyczną jest to, że pacjent może sprawdzac efekty medycyny. a więc skoro istnieją kliniki Budwig to rowniez można wykazac, że ludzie tam umierali z racji rezygnacji ze standardowej medycyny. to sa rzeczy dostepne zmyslom, a nie temat religii czy ufo.

      • A przypomne tylko że artykul ktory traktował o tych regionach był napisany przez Johanne Budwig

        Dlaczego Johanna Budwig ma być jakimkolwiek autorytetem? Przecież to jakaś szarlatanka.

        ludzie „nauki” wszystkie odpowiedzi opierają na tym co oficjalnie znane, błąd

        Nie nie, to ty popełniasz błąd. Ludzie nauki swoje odpowiedzi opierają na tym, co potwierdzają badania. Dlatego opowieści pani Budwig czy pana Ratha nie znajdują u nich uznania.

        nie wolno nikomu zapominac o ciemnej stronie medycyny: doprowadziła i przyzwolila na gwałtowny rozwoj chorob cywilizacyjnych

        Bardzo proszę, rozwiń temat. Czy doprowadziła do gwałtownego rozwoju chorób cywilizacyjnych, zwiększając średnią długość życia i przeżywalność słabszych jednostek?

        • Edward

          Na pierwszy rzut idzie twoja wiara… jak można odgornie nazywać kogoś szarlatanem ? Twoje rozumowanie niczym nie różni się od rozumowania wiernego….

          • Pani Johanna Budwig twierdziła że została nominowana do Nagrody Nobla, nikt poza Nią jednak tego nie potwierdza. A przynajmniej nie oficjalnie.
            Tu masz coś o sławetnych kwasach Omega-3 :
            http://www.cancer.org/Treatment/TreatmentsandSideEffects/ComplementaryandAlternativeMedicine/DietandNutrition/omega-3-fatty-acids?sitearea=ETO
            Tu o lnie :
            http://www.cancer.org/Treatment/TreatmentsandSideEffects/ComplementaryandAlternativeMedicine/HerbsVitaminsandMinerals/flaxseed?sitearea=ETO
            To jest dobre:

            Evidence for the effectiveness of the Budwig diet is limited as most research has only been done on cell culture studies and experiments on rats and mice with inconsistent results.

            Słabo jak na potencjalnego krezusa zdolnego zdetronizować koncerny farmaceutyczne.
            A rak jak hulał po planecie, tak hula.

            • Edward

              Apropo linkow przez ciebie zamieszczonych wyżej. Twój schemat postepowania i zapewne wielu wielu automatycznych sceptykow jest jasny. Nie trzeba być specjalnie spostrzegawczym by zauważyć, że głownym źródlem jest Wikipedia i wymienione w pierwszej kolejności dwa przypisy i linki z nimi skojarzone jakie zamiesciles tutaj. No dobra, można jak najbardziej. Jednak pokazuje to droge na skróty, wikipedia jest taką jakby wiedzą doskonałą i pewną, co jest bzdurą. Na Wiki-Rath można poczytac pewne powiązania głownych ludzi wikipedii.
              Ktoś tutaj wspomniał że w świecie nauki mogą być ukryte rodzynki wykluczone z oficjalnej nauki, nie zaprzeczył temu. Jednak trzeba mieć na uwadze też to, że taki rodzynek nigdy nie pozostaje w całkowitym cieniu, swoje odkrycia stara się zawsze wykorzystać i dotrzeć z nimi do ludzi, czyżby wg ciebie taki rodzynek siedział cicho i w internecie nikt nic o nim nie slyszał, taki skryty czlowiek ktory nikomu nie przedstawia swoich badań ? A jednak jestes przekonany że taki rodzynek może istnieć. A jesli może istnieć to już na pewno głos o nim jest wielki ale nie w mediach. Nie jest możliwe, że jego nazwisko jest w ogole nieznane, ukrywa się ze swoimi odkryciami itd… jest to absurdalne. im większa awantura wokol całej tej medycyny tym większe prawdopodobienstwo ze to jest prawda… ze ktorys z tych ludzi ma racje: czy to Burzynski, Budwig, Rath czy jeszcze ktoś inny przez skrajnych sceptykow wysmiewany.

        • Edward

          Co z tego, że długość życia ludzi się wydluzyła? Można łatwiej kontrolowac choroby zakaźne to się wydłuża. I nalezy zwrocic uwage, że to mobilizacja układu odpornosciowego między innymi, za pomocą szczepionek wydłuża to życie a szczepionki to nic innego jak wyizolowany material dla układu odpornosciowego także to nadal leczy natura z pomocą czlowieka, nie zas sam czlowiek. Ale nie ma to nic do rzeczy że ludzie chorują w coraz młodszym wieku. Faktu nie zmienisz. Biznes się kręci na chorobach chronicznych, to jest wlasnie rozwoj medycyny… mylisz rozwoj medycyny z rozwojem biznesu chorobowego. O ile można przyznac racje, że medycyna ta gwaltowne przypadki potrafi ocalić, tj zakaźne choroby, zaawansowane nowotwory to jest po prostu niebezpieczna dla zdrowia w pozostalych przypadkach. Wiara, że każdy odstający od medycyny powszechnej to szarlatan, to założenie, wiara nic innego. Więc jak to możliwe, że ludzie jednak zaufali im i wyzdrowieli… chociazby w przypadkach mi znanych osobiscie. placebo ? ale przeciez placebo ma ograniczone pole manewru, nie da się wyjasnic ustapienia wielu chorob za posrednictwem placebo. Podam przykład z „cudowną” lampą antydepresyjną. Oczywiście rzecz jasna że sceptyk od razu będzie mówił o placebo, tym bardziej że chodzi o depresje sezonową, na którą przeciez można wplywac psychicznie, nieważne czy będzie się patrzyc na pajaca, czy na światło o widmie zupelnie odległym od widma słonca. Dla sceptyka z gory będzie to placebo, chociaz nie musi znac faktów, jemu starczy wiara na podstawie badan naukowych oficjalnych. Jednak o wiele więcej wskazuje na to, że „cudowna” lampa działa fizycznie a nie tylko psychicznie (można ując i to dzialanie dodatkowo), czlowiek chorujący na tą chorobe (SAD) zawsze wraca do zdrowia kiedy ma więcej światła (ale nie może to być depresja o etiologii innej niż brak fizycznego światła słonecznego bo przy innej depresji nie działa), światło powoduje regulacje biologicznego zegara za pomocą hormonow melatoniny i innych. Co z tego, że badania jednoznacznie to potwierdzają, wystarczy że oficjalna medycyna nie, to sceptyk też skopiuje to nie… Jednak to się zmienia, powoli medycyna uznaje tą terapię jak zresztą wiele innych ktore wczesniej odrzucała zdecydowanym nie. Kraje skandynawskie mają to juz w standardzie ze wzgledu na małą ilośc światła. To taki przykład, może niezbyt trafny bo psychika jest bezposrednio związana z placebo, ale nie da się tak prostu poprzez placebo odwracac wszystkie objawy depresji sezonowej. Jeszcze raz powtorze, że odkrycia często są dokonywane poza nauką powszechną, która początkowo je zwalcza i w koncu wchłania do siebie, ale nie jest to jej zasługa. Szarlatani to ludzie przez ktorych ludzie umierają, a nie przez ktorych ludzie zdrowieją. I odnośnie tak zwanej homeopatii, cudu medycyny opierającego się na placebo.. skoro przy prostych schorzeniach placebo na ludzi działa i nie wywołuje skutkow ubocznych to czy placebo jest złe ? Czy zatem chodzi o ideę naukowości czy wyleczenia czlowieka ? Wydaje mi się, że wam sceptykom wcale nie chodzi o to by czlowiek był zdrowy ale by narzucić ludziom metody wyjasnione przez nauke niezaleznie czy alternatywa bywa skuteczniejsza i nietoksyczna i tansza. Czlowiek dla tego rodzaju sceptykow jest narzędziem pośmiewiska i dowodzenia racji. W koncu dla nich racja ma wyższośc nad życiem. Ale to odnośnie placebo, tylko i wyłącznie, gdzie mechanizmy działania są zupelnie inaczej opisane zaś samo działanie sprowadza się do psychologicznego uwierzenia. // Podsumowując – ma działać, być najbliżej zgodne z naturą o ile to możliwe i nie truć innych obszarów w trakcie leczenia jednego. Medycyna przeszla sprawdzian swojej skuteczności, wiele obszarów można jej pogratulować zwycięstwa, chronicznych schorzen już nie. Martwy pacjent to brak obrotów, chory pacjent to napęd. Im dluzej jest chory tym napęd dłuzej funkcjonuje. wydlużenie życia jest tylko korzystne dla samych interesow medycyny. nigdy nie zarzucalem jej tego, że potrafi ratować z przypadkow zagrożenia życia, co się mi odgórnie przypisało, suplementami diety nie leczy się sytuacji krytycznych na pewno ;) to że jakas firma produkuje niedziałające suplementy diety nie implikuje stwierdzenia że robią to wszyscy inni producenci korzystając z otwartej furtki dla zarabiania. Z otwartej furtki korzysta masa szarlatanow i warto by było zwrocic uwage na prawdziwych szarlatanów. Apropo mojego zainteresowania medycyną, to uplyneło troche lat od takiego punktu kulminacyjnego kiedy mnie zaciekawiła, ale mimo tego uplywu czasu nic się nie zmieniło i nie przekonał mnie nikt przez ten czas do upadku niektorych autorytetów. Po prostu zawsze były braki kontrdowodowe a czesciej natrafialem na sceptyczną wiare. W medycynie powszechnej wystarczy proste stwierdzenie: badania naukowe nie potwierdziły leczniczego działania danego składnika. Ten tylko tekst wystarcza do wiary sceptyka. Jest to wiara w tekst a realia są bardziej do zastanowienia.

          • „Martwy pacjent to brak obrotów, chory pacjent to napęd.”

            Obrzydliwe rzeczy mówisz, obrażasz dorobek blisko stulecia medycyny i ludzi którzy poświęcili jej całe życie, to jest przykre.

            • Edward

              Przekręcasz co piszę. Ja nie neguję dorobku ale neguje jego kryminalną działalność. Medycyna to absolutnie nie jest jedna wielka święta krowa, jak już pisalem, są dobre strony ale i złe i złe strony zawsze będzie trzabyło piętnować. To tak jakby jakiś czlowiek był wybitnie znany za swoje osiągniecia, które faktycznie miały miejsce a z drugiej strony dopuscił się czegoś niewybaczalnego – czy mamy milczeć tylko dlatego, piętnowanie wad to także wg ciebie piętnowanie osiągnieć. Oj kręcisz….

              • Edward

                Nie wolno przekręcać czyichś zdań :) Wyraźnie wcześniej napisalem, że leczenie sytuacji krytycznych, choroby zakaźne, nagle zagrożenia życia, zaawansowane choroby to osiągnięcia i nigdy ich nie negowałem. To było wyraźnie przeze mnie napisane.

          • Co z tego, że długość życia ludzi się wydluzyła?

            No jak to „co z tego”? Żartujesz sobie?

            Ale nie ma to nic do rzeczy że ludzie chorują w coraz młodszym wieku.

            Po pierwsze, na co chorują w coraz młodszym wieku? Po drugie, masz na to jakieś badania historyczne czy rozmawiamy na poziomie „dawniej byki miały większe głowy, a młodzież była grzeczniejsza”?

            Wiara, że każdy odstający od medycyny powszechnej to szarlatan, to założenie, wiara nic innego.

            Ależ ja nie wierzę, że każdy odstający od medycyny „powszechnej” (WTF, co to jest medycyna powszechna?) to szarlatan. Ja wierzę, że w tej szarej, niepopartej dowodami sferze jest trochę przegapionych geniuszy – i cała masa bezwartościowych szarlatanów i szaleńców powtarzających „Z KOPERNIKA TEŻ SIĘ ŚMIALI”. I niestety, im ktoś dłużej przebywa w tej szarej strefie, tym mniejsze szanse, że okaże się tym genialnym rodzynkiem.

            Więc jak to możliwe, że ludzie jednak zaufali im i wyzdrowieli…

            To akurat bardzo proste. Po bliższym sprawdzeniu okazuje się, że a) faktycznie im zaufali i a1) zazwyczaj stracili na tym nieco kasy, ale b) albo nie wyzdrowieli, albo wyzdrowieli od innych, nieuwzględnionych przez szarlatana czynników. Jeśli chory na raka oprócz chemioterapii postanawia wspomóc się też B17, to albo umiera, albo przeżywa. Jeśli umiera, handlarze i promotorzy B17 twierdzą, że to od chemioterapii; jeśli przeżywa, przypisują sukces B17.

            Dla sceptyka z gory będzie to placebo, chociaz nie musi znac faktów, jemu starczy wiara na podstawie badan naukowych oficjalnych.

            Tak się składa, że badania naukowe to najlepsze opisanie faktów, jakie znamy. Osobiste świadectwa, pojedyncze niewyjaśnione przypadki itp. mają niską wartość poznawczą.

            skoro przy prostych schorzeniach placebo na ludzi działa i nie wywołuje skutkow ubocznych to czy placebo jest złe ?

            Absolutnie nie! I gdyby homeopatia i inne gałęzie medycyny alternatywnej pozostały przy leczeniu ogólnego rozbicia, weltschmerzu czy kataru, pewnie ich bym się nie czepiał. Ale pan Rath leczy AIDS.

            W medycynie powszechnej wystarczy proste stwierdzenie: badania naukowe nie potwierdziły leczniczego działania danego składnika. Ten tylko tekst wystarcza do wiary sceptyka. Jest to wiara w tekst a realia są bardziej do zastanowienia.

            Powtarzam: ciężko znaleźć coś bardziej wiarygodnego. Na czym mam się opierać? Na tym, że ty to bierzesz i ci lepiej?

            • Edward

              Ty się opierasz na takich badaniach ja na takich. Mam niestety takie przekonanie o świecie, że w nim chodzi o zarabianie a nie o leczenie czlowieka, o jego zdrowie, niestety takie mam przekonanie. W związku z tym nie mam zaufania do badań, które przeciez gdyby były rzetelne musiałyby zrezygnować z biznesu. Gdyby ta medycyna była rzetelna, brałaby otwarcie dyskusję na ten temat, nikt by się nie krył z tymi być może autorytetami. Dla mnie rzetelnośc to zero utajniania jakichś faktów, potrzeba uwydatnienia informacji publicznie, tym bardziej jesli chodzi o zjawisko dość niebezpieczne. Wydlużanie ludziom życia a jednoczesne obniżanie wieku chorowalnosci to cos znanego z oficjalnych statystyk, czemu miałbym wskazywać jakies nowe fakty, to nasze znane publicznie fakty, nie są to opowiesci ale bardzo częste alarmowanie lekarzy specjalistów. No chyba, że nagle znajdzie się jakiś guru chcący podważać tezę wyciśniętą niewiadomo skąd skoro wyraźnie widać to co mówią sami lekarze.
              Wyżej opisałes wlasnie taki możliwy wymyslony schemat, co się dzieje z ludzmi po terapii alternatywnej, o ile mogę powiedzieć tak w wielu przypadkach takich terapii: czlowiek po dluzszym czasie czuje ze nie dziala więc powątpiewa i w koncu być może trafia do specjalisty. Oczywiscie miałem taki schemat na uwadze. Ale przeciez ludzie się mogą buntować przeciwko oszustwu, nikt im tego nie zabrania, nikt mi nie powie, że nikt się nie buntuje bo to wstyd. Pamiętaj że to co napisales to wyobraźnia, dobrze mi znana. Jednak nie mogę nic innego napisać poza tą wyobraźnią, dziwi mnie brak buntu po tylu latach, czy to krewnych czy ludzi ktorzy mieli z tym styk, znajomosc. Tyle lat i nie ma buntu. Czy stanowisko oficjalnej medycyny moge traktować jako wiarygodne ? Konflikt interesów wskazuje że nie. Dałbyś do badania tezy ludziom, ktorym by te tezy zagrażały ? Ja nigdy, bo nie uwierze, że czlowiek jest na tyle uczciwy by biznes odsunąc na plan dalszy. Nie moge traktować całkiem serio takich badan, za tym stoją ludzie a nie doskonale aparaty. No wlasnie na czym masz się opierać skoro zabieram ci tak podstawowe narzędzie, wyniki. W pierwszej kolejności na pewno odradzam by opierać się na instytucjach, ktore są w calkowitej opozycji do leczenia naturalnego, jak moge takim ludziom ufać ? Skąd masz pewność że ich wyniki będą prawdziwe ? Konflikt między medycyną naturalna a akademicką trwa odkąd istnieje medycyna i się nadal nie konczy, wrecz inaczej: ustanawia się referendum europejskie na poparcie medycyny naturalnej. O ile HIV to podejrzany temat Ratha to pozostale przypadki są dośc dobrze opisane i zero krycia, odmowy przeprowadzania badan przez odpowiedzialnych ludzi. A gdyby faktycznie w naturze istniało lekarstwo na raka i w koncu ktoś to odkrywa. .Myslisz, że ta medycyna dopusciła by do ujawnienia tego faktu ? Założe się że pierwsze co by zrobiła to sfałszowała wyniki. Tak dokladnie by sie stało. I nie mysl, że ja jestem czlowiekiem nieuczciwym, ktory chce kogoś wkrecac, czy kpić sobie z choroby, wiem co to choroba, samo przez pewnego rodzaju bagno przeszedlem ale nie był to nowotwor i nikomu nie poradzałbym terapii Ratha bez calkowitej pewności bo jej nie mam ale mam też konieczny brak zaufania do naszej medycyny. Podstawowy konflikt między nami to sprawa do zaufania do źródel, ty opierasz się na takich źródlach ja na takich. Ale ja do konca nie ufam Rathowi, jak już wspomnialem, cenie jedynie ujawnienie historii kartelu farmaceutycznego za planami II WŚ, ten czlowiek otrzymał nagrode od ocalalych Auschwitz za ten wkład. Nie moge twierdzić przy tym, że ten sam czlowiek leczy AIDS, może to taka przykrywka pod faktami, może to kampania oparta na silnych faktach. Nigdzie narazie nie widzialem by ktoś na ten temat pisał negatywnie. Jak napisales, posrod tego zamętu znajdują się prawdziwi odkrywcy, mnie nie przekonuje argument, że im coś dłużej pozostaje w cieniu i dziala to jest małe prawdopodobienstwo na to, że to ten rodzynek, wrecz odwrotnie, biznes by upadł po takim ujawnieniu, obecnie wlasnie mamy taki kryzys światowy, ktory ma ścisły związek z tym co ujawnił Matthias Rath: dokumenty historyczne . Wczesniejsze odkrycia, nie specjalnie zagrazaly jakims galęziom przemyslu, wrecz go podniosly do gory, jaki to biznes by sie rozwinął na ujawnieniu tychze odkryć ? Przeciez ludzki umysl wokol tego się kreci, zarabiac zarabiac ile sie da. A mnie to brzydzi, nie lubię kiedy ludzka mentalnosc do tego sie sprowadza. Nie wiem czy oplaca się zarabiac na witaminach, czy wart jest to takiego ryzyka, aż takich niebezpiecznych kampanii i nikt nie może się temu sprzeciwić tyle lat. Przeciez nie jestem uzalezniony od nikogo w przypadku witamin…. od nikogo, nie musze nikomu dać zarabiac. Dla wygody moge wybrać pobliskiego producenta, nie musi to być Rath. Jest to uniwersalne. Gadanie, że to niezły zarobek to jakas powtórka stereotypow, bo faktycznie cięzko mowić o zarabianiu. Po za tym biznes dość ryzykowny, bo na ludzkim zdrowiu i życiu, ktoś taki ryzykuje bardzo, że w koncu pojdzie siedziec za kryminalną działalność. I nikt nie potrafi sobie poradzić z problemem…. Rozumiem taki biznes jak wrózki w tv itd., jest to dozwolone choć kazdy wie, że to psychowplyw, ale nikt tutaj nie popelnia przestepstwa w rozumieniu prawa, czasem taki czlowiek uwierzy i sie podnosi choc nie ma to nic wspolnego z jasnowidzeniem. Co innego gdyby czlowiek miał uwierzyć że nie powinien brać lekow bo i tak wyzdrowieje wg wrozbity. Niestety to nie jest dozwolone. Tak samo karalne powinno być w innych przypadkach medycyny naturalnej, nie jest.

              • Edward

                Jakiż świat byłby prosty gdybym się opierał na badaniach oficjalnych niczym guru prawdy o świecie. Jakież to by było proste. Niestety proste nie jest, nie dlatego nie jest proste bo czlowiek chce sobie na siłę życie utrudniać ale czlowiek mojego pokroju domaga się prawdy, rzetelności i pełnej informacji, bez pomijania, bez przemilczania czegoś. Badania naukowe z definicji są najbardziej wiarygodną oceną teorii naukowej, nigdy nie mialem wątpliwości odnośnie metod naukowych. Nigdy nie wątpilem w koniecznośc takiej weryfikacji. Co do tego jestesmy zgodni: powtarzalnosc wynikow. Ale poslugiwanie się jakże dumnym hasłem wcale nie jest wystarczające, np.:”wykazano że witamina b17 nie ma żadnej aktywnosci antynowotworowej, wykazano ponadto jej szkodliwość”. Owe zdanie staje się prawdą objawioną przez ludzi koniecznie wiarygodnych, uczciwych, ludzi prawdy. Nie moge opierać się na wewnętrznych badaniach, do tego o tak kiepskiej tresci, o tak zubożałym spojrzeniu na ten problem.
                Odnośnie Budwig, nic mi nie wiadomo by ona sama nominowala siebie do Nagrody Nobla. Ewentualne nominacje osob trzecich podobno przez 50 lat są tajemnicą i nie ma do nich dostepu. Badania Omega3 zebrane bodajże w bazie MedLine nie wskazały antynowotworowego działania ale szereg pozytywnych funkcji leczniczych w organizmie. Może mają także dzialanie antynowotworowe, jednak to jeszcze nie zostało wykazane poza badaniami Budwig, niemniej potwierdził się szereg pozytywnych działan, lista jest spora (przypominam, ze moje intensywne zainteresowanie tematem miało miejsce lata temu, obecnie nie mam pod ręką i w pamięci tak wyraźnych źródel do danych zas sam temat medycyny nie jest specjalnie moim tematem). Nie jestem ani wrogiem medycyny ani też wielkim szafarzem medycyny naturalnej bo wiem że na tej działce są oszusci ktorzy za pomocą różnych sztuczek wyciągają od ludzi spora kasę (nigdy w to nie wątpilem, problem polega na wybieraniu z plewow). Matthias Rath, czlowiek z jednej strony wielki, z drugiej strony mocno podejrzany ze wzgledu na swoje odważne przekonania na temat HIV, na temacie hiv czlowiek ten padł wg mnie bo poszedł zbyt daleko, jednak samo oficjum stwierdziło że jednak reakcja była ale niewystarczająca. Wszystkie proby dyskredytowania tego czlowieka sprowadzają się do tego słabego punktu, zapominamy jednak, że jego dorobek ma wiele więcej do powiedzenia. Sory ale nie moge twierdzić że wszystko co mówi o badaniach jest fałszywe bo bym po prostu musiał oddać się wierze a nie uczciwemu poruszaniu tematu. Jestem zwolennikiem wspolpracy dla poprawy ludzkiego bytu, pieniądz zawsze mnie brzydził, sam mam tylko pieniądze na to by żyć jak czlowiek a nie plawić się w luskusach i mam taki wstret do biznesu przeprowadzanego na wszelkich marketingach, dozwolonych psychowplywach itd. Co bym zrobił gdybym ja sam zachorował na nowotwór ? Na pewno nie uciekl bym tylko do medycyny naturalnej ale starał się połączyc osiągnięcia tych dwóch w ramach możliwej korelacji natura-chemia. Zatem po raz kolejny wskazuje że ja nie jestem zagorzałym wrogiem osiągnięć, jestem tylko wrogiem milczenia, zwalczania natury i tego typu rzeczy, zawsze jestem za tym by poprawiac nature tam gdzie popelnia błędy i nie jest w stanie sama doprowadzić siebie do rownowagi. I tak oto nie odrzucam sensownych osiągnieć oficjalnej medycyny. Medycyna ma slużyć przede wszystkim ludziom zgodnie z przysięgą Hipokratesa, nie może być na pierwszej linii wielkim biznesem na gieldzie. Pomijając same badania naukowe, powtórze tutaj zaproponowaną Konstytucje Europy w formie PDF: http://www.eu-referendum.org/polski/pdf-files/EU_Constitution_PL_2008_09_25.pdf
                „Nasze zdrowie i nasz organizm, to najcenniejsze co posiadamy.
                Nie mogą być wykorzystywane jako rynek dla opatentowanych preparatów farmaceutycznych
                i podlegać innym formom komercjalizacji. Rozprzestrzenianie chorób jako rynku dla leków jest niezgodne z Konstytucją.
                Każdy system ochrony zdrowia, który bazuje na tych zasadach i je wspiera, musi zostać ustawowo zakazany.”
                Bez badać nie powstało by nigdy tak odważne twierdzenie. Medycyna oficjalna jest wspierana przez ogromne zaplecze polityczne, medycyna naturalna jest wspierana przez ludzi, a przeciez to pacjent jest docelowym obiektem medycyny, w demokracji to pacjent będzie decydował jak ma być leczony, nie dyktatura korporacyjna. Nieskutecznośc automatycznie będzie skutkowała w przegraniu tego ruchu. Nikt nie będzie bronił czegoś co po prostu nie działa, nie ma takiej możliwości, wybierając metody leczenia, muszą one działać a nie być tylko ideą, teorią. Ludzie sami w koncu zweryfikują prawde, prawda sama siebie zawsze obroni, nieskutecznośc automatycznie doprowadzi do lawiny upadku autorytetu, jego byt nie może trwać długo.

            • Rath nie leczy AIDS, ale dzięki odkryciu metastazy sprawia, że wirus nie może się namnażać przenosząc się z komórki do komórki, w efekcie ginie. Nie chce mi się tutaj dłużej pisać. Gerson też leczył raka surowymi sokami – do dziś w klinice kontynuuje jego dzieło córka. Ludzie na których medycyna tradycyjna postawił krzyżyk, zostali uleczeni terapią sokową i nie maja przerzutów do dziś (stosują zasady terapii do dnia dzisiejszego).

              • Rath pisał że istnieje NATURALNY lek na AIDS, kłamał. Gerson nie leczył ludzi sokami, soki nie leczą raka, z wyjątkiem soków z prasy mechanicznej za 10 tyś PLN, wtedy tak, leczą, ale głupotę.

              • DO ADMINISTRATORA: Czyżbyś się bał mojej kolejnej odpowiedzi, że nie dałeś możliwości odpowiedzi na twój jakże mało rzeczowy argument?
                Powiedz to tysiącom ludzi , którzy mieli raka, a obecnie go nie mają (wyniki badań), dzięki terapii sokowej.
                Powiem tak: pewien starożytny mędrzec (taki mądry jesteś, to wiesz na pewno który) powiedział: „Wiem, że nic nie wiem”. Zacznij stosować tę zasadę, to może bardziej spokorniejesz. Jesteś nadymany jak ten balon. Ale pamiętaj, że najbardziej boli upadek z jak najwyższego tronu. Tak naprawdę nie chodzi Ci o prawdę, ale o kasę. Zastanawia mnie fakt, skąd biorą się ludzie, którzy dla kasy zrobią wszystko? Pamiętaj „Prędzej wielbłąd przez ucho igielne niż bogaty do Królestwa Bożego, „. Mam nadzieję, że w swej mądrości wiesz, czym było ucho igielne?
                Jeszcze raz Ci powtarzam słowa Hipokratesa ojca medycyny: „Twoje pożywienie powinno być lekarstwem, a twoje lekarstwo powinno być pożywieniem.” Jak widać Rath jest wierny Hipokratesowi i jego przysiędze. Dlatego dla mnie jest jak najbardziej wiarygodny.

        • Edward

          http://www4pl.dr-rath-foundation.org/badania_naukowe/index.html

          a tu masz to czego szukasz. konkretne badania naukowe które miały zostać zweryfikowane przy udziale jednego z najlepszych instytutów raka. z dziwnej przyczyny, zrezygnowano.

          • Wszystkie te badania zrobił jeden i ten sam zespół. Tu powinna Ci się zapalić czerwona lampka. To raz.
            Dwa, to język jakimi posługuje się ten zespół. Weź któreś z tych badań i czytaj uważnie, wybrałem drugie od góry, bo to przykład jaskrawy:

            „PODSUMOWANIE: Wyniki te wskazują, że NM może wykazywać terapeutyczne działanie w leczeniu niemowlęcego naczyniaka komórek śródbłonka i być może innych naczyniowych nowotworów skóry.”

            I zapewne „potrzeba dalszych badań”.
            Zapytam więc, to co w końcu ustalono?

            • Edward

              Wskazuje to jedynie na uczciwość tekstu, autor wskazuje koniecznosc dalszego kierunku badan a nie pisze, że dane badanie wykazało już coś.

              • Edward

                i wejdz głebiej w badania, są PDF po angielsku wyraźnie opisujące to, zapewne czytales tylko skrotowe opisy.

  • Edward

    Z tą nauką powszechną to jest parodia. Ludzie muszą umierać dlatego, bo toczony jest bój o prawdę w imieniu obrony jedynej słusznej medycyny, czasem muszą minąć lata, by coś w koncu zostało uznane za naukowe. Jak wspomniane kwasy Omega-3, jeszcze lata temu były absurdem pani Budwig, szarlatanerią, z zagożałością zwalczane, zakazywano jej leczenia a mimo wszystko nadal funkcjonują kliniki oparte na tej diecie, i ktoś udowodnił tezę przeciwną że ludzie tam umierają ? Nie – to chore bzdury jakie ktoś puszcza w świat każą tak myslec. Badania zewnętrzne coraz bardziej doceniają znaczenie Omega-3, w tym oficjalna medycyna. Coraz bardziej przybliżają się do przypisywania im znaczenia jakie zostalo odkryte przez Johanne Budwig. A len jest przeciez zbyt tani, więc jaka to katastrofa dla biznesu… medycyna przeciez musi zarabiac na chorobach a nie leczyć… chyba nie ma tu naiwnych ludzi ktorzy myślą, że celem głownym „naukowej medycyny” jest wyleczyć. nie. wyleczyć to skutek drugorzędny. co to za „nauka”, ktora kilkadziesiąt lat wstecz wydała twierdzenie, że kwasy Omega-3 nie mają żadnegou wplywu na organizm a teraz wręcz odwrotnie… i to jest nauka ? czy oby stabilni ludzie wladali tą nauką ? myslalem ze prawa natury są stale a sama ewolucja nie przebiega tak szybko by nauczyć omega-3 nagle dzialac…

    • co to za „nauka”, ktora kilkadziesiąt lat wstecz wydała twierdzenie, że kwasy Omega-3 nie mają żadnegou wplywu na organizm a teraz wręcz odwrotnie… i to jest nauka ?

      No przecież to jest fundament nauki: nowe odkrycia zmieniają naszą wiedzę. Jak możesz tego nie rozumieć?

      • Edward

        To, że nauka się rozwija to oczywiste, nie rozumiesz ty natomiast czegoś. Dlaczego ta nauka niegdyś zwalczała to co potem musiała uznać ? Tj. omega3. To nazywasz rozwojem co najpierw się zwalcza, przeciez to nie nauka oficjalna doprowadza do rozwoju ale w koncu przyznaje rację owym „szarlatanom”. To nie ona dokonuje odkrycia ale ktoś zrobił to przed nimi, ona w koncu sie budzi i to jest zasadnicza roznica w rozwoju.

      • Sam sobie przeczysz. Skoro wyniki badań mogą się zmienić, to dlaczego uważasz, że badania Ratha nie są prawdziwe? A może to on ma rację? Czyli wg twojej filozofii w przypadku medycyny współczesnej taka teza pasuje, a w przypadku biochemii nie (ta jest nauka pokrewną medycynie i jedna z najmłodszych jej gałęzi)?? Takiej głupoty dawno nie czytałam. Wszyscy piszą tu o Rathie a zapominamy o dyrektorze jego instytucie, Polce dr Aleksandrze Niedźwieckiej, wykształconej w Polsce na uniwersytecie warszawskim.

        • Już we wrześniu, Pani dr Aleksandra Niedzwiecki i dr John Virapen będą w Szczecinie!

          Szczegóły niedługo…

          • Czekam ze zniecierpliwieniem, pewnie pokaże swoje pejpery z Lancetu.

  • Po lekturze komentarzy, zastanawiam się, czy jakiekolwiek wytłumaczenia przekonają autora tekstu.
    Aby uzyskać informację nt. Medycyny Komórkowej, zachęcam do odwiedzenia oficjalnych stron Fundacji dr Ratha, Koalicji dra Ratha w Obronie Zdrowia oraz Instytutu Badawczego dra Ratha.

    FAKTY:
    1 ) http://www.drrathresearch.org/
    2) http://www4pl.dr-rath-foundation.org/
    3) http://www.dr-rath-koalicja.pl/

    Badania naukowe prowadzone są przez zespół badawczy kierowany przez polskiego naukowca dra Aleksandrę Niedźwiecką. Suplementy żywieniowe oferowane przez Koalicję jako JEDYNE odpowiadają najnowszej wiedzy medycznej i nie mają swoich odpowiedników.

    Firma Herbalife nie jest powiązana z dr Rathem i nie ma prawa wprowadzać w błąd swoich klientów co do powiązań.

    Polecam najpierw zaznajomić się z odkryciami nt. medycyny komórkowej a dopiero później pisać artykuły…

    P.S. W Szczecinie również prowadzone są wykłady z kursu medycyny komórkowej. Proszę napisać na mk@mk24.co

  • Edward

    Przypomnialem sobie twierdzenia Ratha w New York Times i materiale skarżącym „W imieniu narodów świata”. Tam było napisane, że dana substancja (bodajże witamina C) jest w stanie zredukowac aktywnośc wirusa HIV aż do 99%. Tak, dokladnie tak było pisane na ten temat. Czyli mamy przez to rozumieć, że osiąg 99% redukcji jest przypadkiem maskymalnej skuteczności. Tymczasem media powtarzają zupelnie co innego przekręcając to twierdzenie. Należy podkreslić że te twierdzenia są starsze niż proces sądowy Rath-Goldacre czyli nie zostały zmienione później. Rath zatem nigdy nie twierdzil, że HIV można calkowicie wyeliminować. Nie mamy danych czy te 99% skuteczności stanowiło 1 % leczonych czy więcej, nie było danych w tych artykulach, no chyba że istnieja jakieś szczegolowe badania. Artykuł Bena Goldacre „Ukradnij sobie ten rozdział” sam stwierdził natomiast, że dała się zaobserwować reakcja na HIV poprzez witaminy. Problem leży natomiast w tym, czy terapia witaminowa może być wystarczająca by samodzielnie bez lekow ARV redukować HIV. Wątpie w to bo nie znalazlem kontrartykułow zespołu Ratha, które by zargumentowały to. A więc kroki podjęte w tym kierunku by alternatywnie leczyć HIV mogly być niebezpieczne.
    A teraz odnośnie Fundacji Hospicjum Miastu Oświęcim, ktora to wspolpracuje z Matthiasem Rath, która to opiekuje się ludźmi z rakiem dla ktorych nie ma ratunku. Przyjaźń dość fatalna zauważ, umierający ludzie a tu czlowiek ktory twierdzi że nowotwór jest uleczalny… na pozór sprzeczność się narzuca.

  • Gish Gallop bełkotu.

  • lululu

    Wracając do stosowania produktów Herbalife nie znam się na medycynie i tym komórkowym odżywianiu ale wiem że miałem dobre rezultaty z tymi produktami i super się czułem, a i jeszcze jedno przy zakupie tych suplementów co było dla mnie dużym zaskoczeniem miałem profesionalną opiekę i było to wliczone w cene a nie jak u jakiś lekarzy którzy za każdą wizytę biorą 200zł

    • przy zakupie tych suplementów co było dla mnie dużym zaskoczeniem miałem profesionalną opiekę i było to wliczone w cene a nie jak u jakiś lekarzy którzy za każdą wizytę biorą 200zł

      Aha, a ile wydałeś na suplementy?

  • Basia

    cyt.,,….a tu czlowiek ktory twierdzi że nowotwór jest uleczalny… na pozór sprzeczność się narzuca.”
    Nowotwór jest wyleczalny!!!Jestem jednym z dowodów!!!Dzięki preparatom dr Rath’a!!!

  • grazocha

    Całkowicie zgadzam się z osobami , które stosują programy witaminowe dr Ratha. Nie można , a nawet nie powinno się zabierać głosu w sprawie, co do której nie ma się właściwej wiedzy. Sama zaczęłam ta wiedzę zdobywać, kiedy medycyna konwencjonalna rozłożyła ręce w mojej chorobie. Moje motto życiowe: Weź zdrowie w swoje ręce, a będziesz zdrowy”. Warto się nad tym zastanowić. Pozdrawiam oportunistów.

    • Sama zaczęłam ta wiedzę zdobywać, kiedy medycyna konwencjonalna rozłożyła ręce w mojej chorobie.

      Ale zaczęłaś tę wiedzę zdobywać jak? Obserwując swój organizm? To gratuluję krótkowzroczności, w taki sposób można udowodnić wszystko – że modlitwa leczy pryszcze, a olej spożywczy candidę urojoną. I co to właściwie znaczy, że medycyna konwencjonalna rozłożyła ręce w twojej chorobie? Jakiś lekarz wziął cię na bok i powiedział, że na 100 procent nie przeżyjesz następnego roku? Że nie ma nawet cienia szansy, że nie zdarzają się remisje?

      Jeśli chcesz zdobywać wiedzę, może zacznij od tego:

      http://www.skepdic.com/rath.html

      • Basia

        Do Barta:
        Wiesz kto najbardziej się mądrzy? Ten, który nic nie wie. Życzę Ci , abyś miał szczęście nigdy nie chorować, choć myślę, że w dzisiejszych czasach, bez wspomagania organizmu, jest to po prostu niemożliwe.
        W razie, jak lekarz ci powie ,, te leki musi pan brać do końca życia” – podziel się z nami po jakimś czasie informacją o swoim samopoczuciu, o tym, jak ,,fajnie” leczą cię chemiczne prochy i jakie dolegliwości powodują u ciebie dodatkowo. Wówczas nie będziesz mieć złudzeń.
        Bzdury /delikatnie mówiąc/, które piszesz i linki, którymi się posługujesz, jako ,,dokumentem”, aby podeprzeć swoje wywody- NIGDY mnie nie osłabią, ani NIE osłabią osób, które doświadczyły wspaniałego działania komórkowych składników odżywczych.
        Wiedza, jaką przekazuje DR Rath nie jest dla wszystkich. Ona jest dla tych, którzy UMIEJĄ czytać, myśleć i wyciągać wnioski. Dziwię się wszystkim tym, którzy tak chętnie czytają plugastwa i dołączają się do ich autorów, a nie podejrzewają niczego złego tam, gdzie powinni.

        • Słyszałaś kiedyś kobieto o immunosupresantach po przeszczepach? Te leki trzeba brać do końca życia. Masz kogoś po przeszczepie w rodzinie? Posiadaj trochę konsekwencji i poradź by odstawił. Gwarantuje Ci że nie przeżyje.

          Wiedza, jaką przekazuje DR Rath nie jest dla wszystkich.

          Dokładnie, nie dla wszystkich, reszta – ta która umie czytać dokumenty medyczne gardzi nim.

          • Immunosupresanty obniżają działanie systemu odpornościowego,
            a mikroelementy wzmacniają działanie systemu odpornościowego.

            To chyba logiczne, że immunosupresanty należy stosować, ponieważ silny układ odpornościowy może odrzucić przeszczep, ponieważ traktuje go jako intruza.

            Otwierasz otwarte drzwi?
            Natomiast… inna kwestia to czy stosując preparaty dr Ratha konieczny byłby dany przeszczep. Czy podając mikroelementy organizm byłby w stanie sam się zregenerować.

            To już inna rozmowa…

            • Natomiast… inna kwestia to czy stosując preparaty dr Ratha konieczny byłby dany przeszczep. Czy podając mikroelementy organizm byłby w stanie sam się zregenerować.

              Jaja sobie robisz, prawda?

  • NIGDY mnie nie osłabią, ani NIE osłabią osób, które doświadczyły wspaniałego działania komórkowych składników odżywczych.

    No to w czym problem? Wspaniałe działanie komórkowych składników odżywczych nie zniesie odrobiny krytyki?

    • Ale co my krytykujemy?

      Sposób w jaki JA, TY i inne osoby zostaliśmy STWORZENI???

      Komórkowe składniki odżywcze to NATURALNE substancje, które są niezbędne naszym komórkom do codziennej prawidłowej pracy.

      Pretensje o taki stan rzeczy obarczaj Stwórcę, jakkolwiek Twoja religia go nazywa.
      Polecam zapoznać się z Pismem Świętym (dla mnie jest to Biblia) – ciekawie i bardzo dokładnie tłumaczy jak to wszystko funkcjonuje.

      I uwierz mi, nie ma tam ani słowa o opatentowanych syntetycznych produktach zwanych lekami, aby miały stanowić o naszym zdrowiu.

      To tak samo jakbyś wątpił, dlaczego mamy oddychać, pić wodę, spożywać pokarmy (makroelementy – dla przypomnienia białko, węglowodany i tłuszcze).

      Był taki człowiek, co chciał sprawdzić co będzie jak odżywiać się będzie jedynie MAKROELEMENTAMI – Morgan Spurlock. Nakręcił nawet film – Super Size Me.
      Polecam!

      I nie polecam negacji mikroelementów ;)

  • Basia

    Warto przeczytać: John Virapen – ,,Skutek uboczny śmierć”.

  • Basia

    ,,….nie zniesie odrobiny krytyki?.”
    Żeby coś lub kogoś krytykować trzeba bardzo dokładnie znać temat, a nie wydawać opinii ot, tak, ,,żeby sobie trochę pokrytykować”.

    • Słusznie, w ogóle nie bądźmy krytyczni, zmysł sceptycyzmu może sprawić że nasi oprawcy nie zarobią.
      To są oprawcy, oszuści, krętacze, a nie rzadko, zwykli zimni mordercy.

      • To są oprawcy, oszuści, krętacze, a nie rzadko, zwykli zimni mordercy.

        Zgadzam się! Osoby, które wykorzystują strach i szacunek dla autorytetu, aby zarabiać na cierpieniu i złudnej nadziei można tak nazwać. Choć znam wielu dobrych, szanownych lekarzy, którzy uratowali setki istnień ludzkich.

        A gdzie jest klucz do tego wszystkiego? PATENT – gdyby można zarabiać na opatentowaniu naturalnych mikroelementów, to nie byłoby tej dyskusji ;)

        Niestety dla przemysłu farmaceutycznego – produkt naturalny nie podlega ochronie patentowej ;)

        • Naturalne mikroelementy ?

          Jak pisałem, muchomor sromotnikowy jest naturalnym produktem ewolucji, i wszystkie substancje w nim zawarte, nie da się go/ich opatentować, widziałeś gdzieś pillsy z wyciągiem z tego powszechnie szanowanego medykamentu ? A przecież jest naturalny?

          • Akurat to wynika z Art.25-30 Ustawy
            z dnia 30 czerwca 2000 r.
            PRAWO WŁASNOŚCI PRZEMYSŁOWEJ
            (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117, z późn. zm.1).

            Nie możesz opatentować czegoś co istniało wcześniej niż to odkryłeś. Czyli nie możesz opatentować muchomora sromotnikowego.

            Jednakże… możesz opatentować sposób wyodrębnienia lub syntetyczne wytworzenie śluzowatej mazi, która znajduje się pod wierzchnią warstwą kapelusza muchomora, którą leczy się np. bóle stawów. Wyciąg ze sromotnika stosuje zewnętrznie się np. przy hemoroidach oraz zapaleniu zakrzepowym żył i reumatyzmie.

            Lub na przykład opatentowano sposób pozyskania falloidyny z muchomora sromotnikowego.

            Inny przykład Ostropest plamisty. Nie możesz opatentować nasion ostropestu ani substancji zawartych w ostropeście. Natomiast opatentowano sposób wyodrębnienia sylimaryny i jego sztuczne wytworzenie – substancji zawartej w ostropeście plamistym, która regeneruje komórki wątroby.

            A dropsów z muchomora sromotnikowego pewnie nie będzie, bo człowiek nie ma enzymu, który neutralizuje toksyny zawarte w muchomorze. Choć z drugiej strony…
            Ok, nie rozwijam tematu.

            • Bardzo fajnie, ale co to ma wspólnego z Rathem ? Rozumiem, że fakt iż witamin nie da się opatentować jest równoznaczny ze stwierdzeniem iż jego preparaty są skuteczne.
              Powiem Ci szczerze, nie bardzo, a przynajmniej ze świeca szukać dowodów. Prosiłem Cię o nie, pamiętasz?

              • Fakt, że witamin nie można opatentować daje efekt, że nie są one promowane.
                Czy można zarobić na leku na szkorbut? Nie! Bo to witamina C ;)

              • No i ten szkorbut straszy i szaleje dookoła, bo Twoim zdaniem, w dzisiejszych owocach i warzywach, ilość witaminy C jest znacznie niższa, tak jeszcze dziś pisałeś.

              • RDA wit. C chroni nas przed szkorbutem ;)

  • Widzę, że Bart uczepił się jednej książki jako jedyne objawione źródło prawdy.
    Otóż, polecam zapoznać się z odkryciami zespołu dr Ratha i dr Niedźwiecki.

    Dla zainteresowanych – Pani dr Aleksandra Niedźwiecki poprowadzi 16 i 19 marca we Wrocławiu i w Kwidzyniu Seminarium naukowe dot. naturalnej kontroli raka.

    Dla zainteresowanych: https://www.facebook.com/notes/koalicja-dr-ratha-w-obronie-zdrowia/wyk%C5%82ady-dr-aleksandry-nied%C5%BAwiecki/237094223049814

    OD zawsze mam zasadę – wypowiadam się w tematach, które znam i poznałem.
    Dlatego polecam tę zasadę – wiedza to potęga ;)

    Dla fanatyków przemysłu farmaceutycznego polecam seminaria Johna Virapena – autora książki Skutek uboczny śmierć. Jako były dyrektor generalny Elli&Lilly Co. na Szwecję ma pełne prawo być głośnym głosem w sprawie.
    http://www.youtube.com/watch?v=M8ZFUq5hr7E

    Mam nadzieję, że uda ściągnąć się go do Polski, aby Ci co nie znają angielskiego mogli posłuchać z tłumaczem.

    • @Pawełku :

      Możesz przestać promować na tym blogu morderce i oszusta? Zdajesz sobie sprawę, ilu ludzi zmarło w skutek jego ogłupiającej teorii że cyt ‚witaminy leczą AIDS’ ?
      Nie ma żadnych odkryć, są tylko czcze przechwałki i robienie kasy na takich naiwniakach jak Ty i Tobie podobni. Znajdź mi, powtarzam znajdź mi, JEDEN
      dokument w bazie PubMed niezależnie potwierdzonego działania preparatów witaminowych Ratha. Nie znajdziesz, koniec bajki o cudach dr Niedzwiecki i dr Ratha.

      • Morderca? Oszust ? Ojj mocne słowa.

        Dzięki temu człowiekowi ja i moja rodzina wyszliśmy z wielu chorób.

        A co powiesz o Profit-Over-Live ?
        O firmie IG FARBEN która zaprojektowała i sfinansowała II wojnę światową ?
        Teoria spiskowa, nonsens ? To Trybunał w Norymberdze to udowodnił ! I utajnił dokumenty na 60 lat.

        Kim Ty jesteś, aby rzucać takie oskarżenia?!

        Jak umierają miliony ludzi z powodu medycyny konwencjonalnej to jakoś to dla Ciebie i Twoich zwolenników normalne.

        Jak zginęły miliony podczas II wojny światowej tylko i wyłącznie dlatego, że jakaś garstka ludzi chciała mieć dominację w świecie to normalne?!

        Poczytaj sobie dokumenty historyczne :
        http://www.profit-over-life.org/

        Chyba, że nie znasz angielskiego. Ale to już nie moja sprawa.

        Wypowiadasz się na temat AIDS. To normalne, żeby na chorobę układu odpornościowego podawać „leki” uszkadzające szpik kostny i potęgujące chorobę?

        A co do publikacji:
        http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed?term=rath%20niedzwiecki

        Jeszcze raz – preparaty dr Ratha NIE LECZĄ!!!
        To nasze systemy są w stanie zregenerować nasz organizm i zwalczyć chorobę/ utrzymać zdrowie.

        Potrzebujemy w tym celu: wody, powietrza, makroelementów i mikroelementów.

        Zapotrzebowanie naszego organizmu na mikroelementy jest po prostu inne niż RDA podawane przez UE i FDA.

      • Głos w dyskusji

        Przyjrzałem się tej dyskusji i wydaje mi się, że tu autor bloga przekracza jednak pewną granicę. Czy nazwanie dr Ratha oszustem i mordercą nie kwalifikuje się jako przestępstwo z art. 212 kk? Chyba, że autor potrafi podać linki do prawomocnych wyroków sądowych, którymi dr Rath został skazany za oszustwa oraz morderstwa.

        A co do tematu AIDS, polecam (uwadze nie tyle dyskutantów, którym wydaje się, że wszystko wiedzą najlepiej, lecz przede wszystkim uwadze osób postronnych, a zainteresowanych tematem niniejszej dyskusji) krótki wywiad (angielskie napisy) ze współodkrywcą wirusa HIV, noblistą, Dr. Luc Montagnierem, http://www.youtube.com/watch?v=WQoNW7lOnT4

        • Dokładnie art. 212 § 1. i § 2 KK…

          Przypomnę autorowi bloga, że dr Matthias Rath miał ponad 200 pozwów sądowych wytoczonych przez firmy farmaceutyczne za głoszenie swoich odkryć i WSZYSTKIE wygrał.

          Świadczy to o tym, że jego odkrycia są PRAWDZIWE.

        • Głos w dyskusji

          O, jeszcze co do raka, chemioterapii itd. przypomniał mi się artykuł niedawno opublikowany w Uważam Rze: http://www.uwazamrze.pl/artykul/724081,839796-Zaleczyc-na-smierc.html Do kupienia teraz online, ewentualnie angielskie źródło jest tutaj (z bogatą listą komentarzy!): http://zocalopublicsquare.org/thepublicsquare/2011/11/30/how-doctors-die/read/nexus/

          Pokornie przepraszam, że nie są to linki do PubMedu ;) ale wnoszą do dyskusji sporo i słuchający takich głosów człowiek na pewno pokornieje.

        • A co do tematu AIDS, polecam (uwadze nie tyle dyskutantów, którym wydaje się, że wszystko wiedzą najlepiej, lecz przede wszystkim uwadze osób postronnych, a zainteresowanych tematem niniejszej dyskusji) krótki wywiad (angielskie napisy) ze współodkrywcą wirusa HIV

          Bo nieważne badania medyczne i ogólny konsensus naukowy, ważniejszy jest filmik na YouTube.

          dr Matthias Rath miał ponad 200 pozwów sądowych wytoczonych przez firmy farmaceutyczne za głoszenie swoich odkryć

          Poproszę grzecznie o jakieś udokumentowanie tego twierdzenia. W sensie, że wytoczono mu procesy za „głoszenie swoich odkryć”.

          • Filmik na YouTube – to wywiad z noblistą, współodkrywcą wirusa HIV.

            Co do spraw sądowych – czy to, że przeczytasz akty spraw zmieni coś w postrzeganiu dr Ratha przez Ciebie? Nie!

            Proponuję najpierw zapoznać się z mikrofilmami i aktami na http://www.profit-over-life.org/

            • Filmik na YouTube – to wywiad z noblistą, współodkrywcą wirusa HIV.

              Który – podobnie jak Pauling – pod koniec kariery odjechał nieco, zajmując się np. homeopatią i który zaczął wygłaszać różne kontrowersyjne tezy, owszem. Cały czas prezentujesz zwykły argument z autorytetu.

              Jeśli chcesz poczytać więcej na temat tej nieszczęsnej wypowiedzi na potrzeby filmu „House of Numbers” i w ogóle całego filmu, który jest orężem denialistów związku HIV/AIDS (czy doktor Rath również zaprzecza temu, że HIV powoduje AIDS?), zapraszam tutaj:

              http://denyingaids.blogspot.com/2009/12/does-luc-montagnier-make-case-for-aids.html
              http://en.wikipedia.org/wiki/House_of_Numbers

              Co do spraw sądowych – czy to, że przeczytasz akty spraw zmieni coś w postrzeganiu dr Ratha przez Ciebie? Nie!

              Nie, ale przynajmniej nie będę cię uważał za kłamcę opowiadającego, że firmy farmaceutyczne wytaczały procesy dr. Rathowi za „głoszenie odkryć”.

  • Widzę, że Bart uczepił się jednej książki jako jedyne objawione źródło prawdy.

    Nie, wcześniej dawałem link również do Skeptics Dictionary, na życzenie przedstawię również linki do Quackwatch, DC’s Improbable Science i paru innych stron prowadzonych przez naukowców.

    • Konkrety, żeby nie było, że to sekta dra Ratha.

      Dokumentacja dot. pierwszej książki – „Dlaczego zwierzęta nie dostają zawałów serca – tylko my ludzie” :
      http://www.dlaczego-zwierzeta-nie-dostaja-zawalow-serca.org/dokumentacja/

      to ponad 120 artykułów napisanych przez naukowców. Nie tylko przez dr n. med. Matthiasa Ratha i dr Aleksandrę Niedźwiecką.

      Badania z użyciem komórkowych składników odżywczych prowadzone są według tzw. podwójnej ślepej próby w randomizowanych grupach pacjentów. Ten sposób nie jest stosowany przy badaniach klinicznych większości leków farmaceutycznych !!!!
      Okazuje się, że większość leków jest gorsza od efektu placebo. Szerzej opowiada o tym John Virapen w swojej książce.

      Tu nie chodzi, że mikroelementy dr Ratha leczą, czy cudownie uzdrawiają. To nasz organizm potrzebuje tak niewiele – wody, powietrza, makroelementów i mikroelementów.

      Tak zostaliśmy stworzeni.

      Problem w tym, że UE i FDA po pierwsze – pozwoliło na syntetyzowanie witamin – tak utworzona witamina jest tzw. prawoskrętna, syntetyczna witamina – traktowana przez organizm jako toksyna. Stąd większość informacji dot. szkodliwości i nadużywania witamin. Sęk w tym, że badania prowadzone są na zlecenie firm farmaceutycznych i z użyciem syntetycznych witamin.

      Prawidłowe witaminy, naturalnego pochodzenia są tzw. lewoskrętne. One traktowane są przez organizm jako pożywienie, w b. dużym stopniu przyswajalne. Takie witaminy baaaardzo ciężko przedawkować.

      Drugi problem to tzw. zalecane dzienne dawki (RDA)
      Dla przykładu niech posłuży witamina C.

      Człowiek nie jest w stanie wytworzyć witaminy C w przeciwieństwie do większości zwierząt.
      Oficjalne RDA witaminy C dla człowieka to 60 mg/dobę.

      Świnka morska również nie potrafi syntetyzować wit. C.
      Oficjalna rekomendowana dawka lekarzy weterynarii dla świnki morskiej to…. 10-30 mg wit. C na kilogram masy ciała! Przy zwiększonym zapotrzebowaniu, np. ciąży, należy podać ok. 30-60 mg wit. C na kilogram masy ciała.

      I gdzie tu logika ? W weterynarii nie ma NFZ, refundacji i po prostu należy WYLECZYĆ zwierzę – przede wszystkim liczy się PROFILAKTYKA. Pokaż mi rolnika, którego stać na leczenie zwierząt zamiast na zapobieganie w postaci podawania mikroelementów w paszy.

      Powracając do RDA – suplementy diety, które chcą być zgodne z normami, muszą spełniać te wymogi RDA.

      Dlatego firmy/produkty takie jak Nutraline/Amway, Mona Vie, Alveo, Vision, Noni, CaliVita są doskonałej jakości, ale rozcieńczone. W nich przede wszystkim działa efekt placebo. Aby uzyskać efekt terapeutyczny, musisz zwiększyć dawki, np. wypijać całą butelkę Alveo, zjadać całe opakowania witamin naraz. Mógł by się jednak pojawić problem z przedawkowaniem żelaza – ale to inny temat.

      A jak się mają produkty dr Ratha? Jako jedyne mają składy oparte na badaniach klinicznych, odpowiadające najnowszej wiedzy odnośnie zapotrzebowaniu na mikroelementy. Dlatego poziomy są dalece różne od RDA. Stąd ten gwałtowny atak na całą Fundację, Koalicję i osoby promujące mikroelementy. My niczego nie sprzedajemy, my EDUKUJEMY.
      Wszystkie mikroelementy są pochodzenia naturalnego, tzw. lewoskrętne, bez chemii, bez sztucznych dodatków, konserwantów, aromatów, słodzików, bez aspartamu i innych sztucznych dodatków.
      To prawdopodobnie jedyne mikroelementy, które pozwalają organizmowi na bioregenerację.
      Produkty każdy kupuje na swoje własne potrzeby.

      Produktów dr Ratha nie znajdziesz na półkach sklepowych, w witrynach, w aptekach. Znajdziesz je w coraz większej ilościach mieszkań osób.

      Wiem, że ciężko uwierzyć, że dzięki mikroelementom organizm jest w stanie dokonać bioregeneracji. Historia zna wiele przypadków w których lekarze chcieli być mądrzejsi od Stwórcy i szukali dziwnych przyczyn na proste schorzenia. Np. Szkorbut ! Przez ponad 200 lat uważano, że to choroba spowodowana przez nieznany wirus lub bakterię.

      Warto jest spróbować i sprawdzić, a nie tylko polegać na tym, że ktoś coś kiedyś napisał. Tym bardziej, że mikroelementy nie mają żadnych efektów ubocznych ;)

      Na koniec przytoczę słowa Demokryta:

      „Ludzie błagają Boga o zdrowie. Nikt jednak ze śmiertelników nie myśli, że zachowanie zdrowia leży w jego własnych rękach.”

      • Badania z użyciem komórkowych składników odżywczych prowadzone są według tzw. podwójnej ślepej próby w randomizowanych grupach pacjentów. Ten sposób nie jest stosowany przy badaniach klinicznych większości leków farmaceutycznych !!!!

        Przecież to nonsens! Podwójnie ślepa próba jest standardem w większości badań klinicznych. Jak można tak kłamać?

        Problem w tym, że UE i FDA po pierwsze – pozwoliło na syntetyzowanie witamin – tak utworzona witamina jest tzw. prawoskrętna, syntetyczna witamina – traktowana przez organizm jako toksyna.

        Kolejny nonsens. Syntetyczne witaminy są co prawda mniej efektywne od witamin w pożywieniu, ale nie oznacza to, że organizm traktuje je jako toksyny.

        Oficjalna rekomendowana dawka lekarzy weterynarii dla świnki morskiej to…. 10-30 mg wit. C na kilogram masy ciała!

        I co to ma udowodnić? Że świnka morska potrzebuje innej ilości witaminy C niż człowiek? No to brawo, to się udało potwierdzić. Zwierzęta inaczej reagują na różne związki chemiczne i mają inne zapotrzebowania. Nie trzeba od razu krzyczeć „SPISEK”.

        Tym bardziej, że mikroelementy nie mają żadnych efektów ubocznych ;)

        Mają, gdy próbujesz nimi leczyć AIDS w Afryce.

        • Przecież to nonsens! Podwójnie ślepa próba jest standardem w większości badań klinicznych. Jak można tak kłamać?

          Informacje uzyskane od Johna Virapena są o zgrozo inne.
          Niestety, nie jest standardem, ponieważ lek często jest gorszy od efektu placebo.


          Zwierzęta nie mają zawałów serca? Otóż mają, mają nawet cukrzyce, raka, zapalenia trzustki, skręty jelit i choroby urojone (dotyczy głównie jamników).
          Ktoś Cię strasznie okłamał, ale wyjdziesz z tego prawda?

          Prześledź los zwierząt żyjących swobodnie, które nie są karmione przez ludzi .
          Oraz zobacz na te zwierzęta, które syntetyzują wit. C w organiźmie.

          I bardzo słusznie, chciałbym jeszcze nie uświadczyć tamże preparatów homeopatycznych. I wszystko da się zrobić.
          Musicie tylko zmądrzeć.

          A Ty wyłącz TV i zacznij czytać książki i czerpać wiedzę z różnych źródeł.

          Każdy ma PRAWO do samodzielnej decyzji w sprawie zdrowia.
          Nigdy nie mówiłem i nigdy dr Rath ani żaden z jego współpracowników nie twierdził, że jakiekolwiek preparaty sygnowane jego nazwiskiem LECZĄ cokolwiek.

          NIE LECZĄ.

          Nasz organizm ma taką funkcję jak bioregeneracja. Zostaliśmy stworzeni tak, aby organizm mógł sam się naprawić.

          Komórkowe składniki odżywcze, czyli mikroelementy są tylko i wyłącznie produktami, które ułatwiają i umożliwiają tę bioregenerację.

          Brane razem z lekami, przyspieszają efekty stosowania samych leków.
          Często pojawiają się efekty, które pozwalają odstawić leki przy zażywaniu mikroelementów.

          • Niestety, nie jest standardem, ponieważ lek często jest gorszy od efektu placebo.

            Kompletnie nie rozumiesz. Podwójnie ślepa próba to sposób przeprowadzenia badania, nie jego wynik.

            • Tak, tylko jeżeli badania potwierdzą, że efekt terapeutyczny jest taki sam lub gorszy od efektu placebo, to lek nie może być zarejestrowany.

              Dlatego testów z efektem placebo nie wykonuje się zbyt chętnie i zbyt często.

              Okazuje się, że właśnie pokonać efekt placebo jest ciężko ;)
              Leki oprócz działania terapeutycznego generuje również skutki uboczne.

              To właśnie najcięższy kaliber, który zarzuca John Virapen w swojej książce.

              Gdyby randomizowany dobór próby z podwójną ślepą próbą był obowiązkowy przez URPMiPB (Urząd Rejestracji Produktów Medycznych…) i GIF to sporo leków nie znalazła by dopuszczenia do obrotu. Nie jest ani obowiązkowy ani częsty ;)

              Inny „haczyk” na obejście to dopuszczenie do obrotu na jedno wskazanie terapeutyczne i umożliwienie stosowania w innych wskazaniach. Oto właśnie był bój z refundacją styczniową.

              Czyli robimy badania kliniczne na jakąś „pierdołę”, dostajemy dopuszczenie i używamy w innych kodach chorobowych.

              • Dlatego testów z efektem placebo nie wykonuje się zbyt chętnie i zbyt często.

                Praktycznie wszystkie leki przechodzą takie testy – albo z placebo, albo z komparatorem, czyli z porównywalnym lekiem, np. już dostępnym na rynku.

      • Zwierzęta nie mają zawałów serca? Otóż mają, mają nawet cukrzyce, raka, zapalenia trzustki, skręty jelit i choroby urojone (dotyczy głównie jamników).
        Ktoś Cię strasznie okłamał, ale wyjdziesz z tego prawda?

        Produktów dr Ratha nie znajdziesz na półkach sklepowych, w witrynach, w aptekach.

        I bardzo słusznie, chciałbym jeszcze nie uświadczyć tamże preparatów homeopatycznych. I wszystko da się zrobić.
        Musicie tylko zmądrzeć.

        • Zwierzęta nie mają zawałów serca? Otóż mają, mają nawet cukrzyce, raka, zapalenia trzustki, skręty jelit i choroby urojone (dotyczy głównie jamników).
          Ktoś Cię strasznie okłamał, ale wyjdziesz z tego prawda?

          Prześledź los zwierząt żyjących swobodnie, które nie są karmione przez ludzi .

          Oraz zobacz na te zwierzęta, które syntetyzują wit. C w organiźmie.

          I bardzo słusznie, chciałbym jeszcze nie uświadczyć tamże preparatów homeopatycznych. I wszystko da się zrobić.
          Musicie tylko zmądrzeć.

          A Ty wyłącz TV, zacznij czytać książki i czerpać wiedzę z różnych źródeł. Pamiętaj, że narząd nieużywany zanika i DOTYCZY to także mózgu ;)

          Każdy ma PRAWO do samodzielnej decyzji w sprawie zdrowia.
          Nigdy nie mówiłem i nigdy dr Rath ani żaden z jego współpracowników nie twierdził, że jakiekolwiek preparaty sygnowane jego nazwiskiem LECZĄ cokolwiek.

          NIE LECZĄ.

          Nasz organizm ma taką funkcję jak bioregeneracja (uwaga! trudne słowo! – zob. http://www.sjp.pl/odnowa)

          Zostaliśmy stworzeni tak, aby organizm mógł sam się naprawić. Świetne co? Biblia o tym pisze ! Już od Księgi Rodzaju :)

          Tylko, że tacy jak Ty nazywają uzdrawianie przez Jezusa jako szarlataństwo, bo używał bioenergoterapii.

          Komórkowe składniki odżywcze, czyli mikroelementy są tylko i wyłącznie produktami, które ułatwiają i umożliwiają tę bioregenerację. Możesz jeść warzywa i owoce. Działają tak samo, ale pamiętaj o ilościach! Obecnie warzywa i owoce zawierają mniej wartości odżywczych niż te uprawiane metodą konwencjonalną.

          Mikroelementy brane razem z lekami, przyspieszają efekty stosowania samych leków.

          Często branie mikroelementów powoduje efekty, które pozwalają odstawić leki przy zażywaniu mikroelementów.
          O tym mówił już Demokryt i Hipokrates.
          Wiesz kto to Hipokrates? Jego imieniem nazywana jest Przysięga lekarska.

          Hipokrates wypowiedział takie słowa – Niech jedzenie będzie Twoim lekarstwem a lekarstwem niech będzie Twoje pożywienie.
          Nic nie wspomniał o syntetycznych truciznach, które nazywane są lekami.

          A wiedziałeś o tym, że dawno, dawno temu niejaki William Rockeffeler zarobił majątek na sprzedaży produktu Seneca Oil, który on sam nazwał LEKIEM na raka ? A wiesz co to było? Ropa naftowa !!!

          O ile mi wiadomo ropa służy do innych celów ;)
          I co ? Jak go nazwiesz? Cudowny wizjoner?

          • Mikroelementy brane razem z lekami, przyspieszają efekty stosowania samych leków.

            Udowodnij to. Pokarz badania.

            Obecnie warzywa i owoce zawierają mniej wartości odżywczych niż te uprawiane metodą konwencjonalną.

            Udowodnij to, pokarz badania porównawcze.

            Nigdy nie mówiłem i nigdy dr Rath ani żaden z jego współpracowników nie twierdził, że jakiekolwiek preparaty sygnowane jego nazwiskiem LECZĄ cokolwiek.

            Słusznie, nie leczą, ale sam Matthias Rath tak twierdził. Jego multiwitaminki rzekomo leczyły, cukrzycę, raka, AIDS, różnica między nami jest taka że ja potrafię to co piszę udowodnić.

            Chce się mylić, więc czekam na ripostę z linkami do badań, o które prosiłem nieco wyżej.

            • Publikacje pochodzą z „Dr. Rath Research Institute, Cancer Division, Santa Clara, CA-95050, USA.” – pokarz mi niezależnie potwierdzone wyniki tych pseudoeksperymentów, pokarzesz prawda?

              Ok, przede wszystkim pokaż a nie pokarz.

              Publikacje pochodzą z tego instytutu, ponieważ jest to Instytut, który środki finansowe pozyskuje ze sprzedaży i promocji komórkowych składników odżywczych. Jest to wiodący instytut, który publikuje największą ilość badań naukowych dotyczących działania naturalnych substancji. I do tego w pełni niezależny od firm farmaceutycznych. Zaangażuj się w Koalicję, a wylecisz do Santa Clara ;)

              Instytut naukowy potrzebuje pieniędzy na badania. Nie ma czegoś takiego jak „niezależny” instytut badawczy. Kto daje pieniądze ten wymaga wyników po jego myśli. Z drzewa się urwałeś?

              I nie pseudoeksperymenty, tylko badania prowadzone według podwójnej ślepej próby z efektem placebo. Spełniają wszelkie wymagania badań poznawczych.

              Dokumenty medyczne znajdziesz TUTAJ:
              http://www.wha-www.org/en/library/index.html

              W swoim prestiżowym Lancet:
              http://www.thelancet.com/search/results?searchTerm=rath%20niedzwiecki&fieldName=AllFields&op=&searchterm2=&fieldname2=&year=&volume=&page=&jrnl=&artypes=&journalFromWhichSearchStarted=&sort=date&order=desc&collectionName=Medline

              Spisz sobie – ponad 120 artykułów naukowych http://www.dlaczego-zwierzeta-nie-dostaja-zawalow-serca.org/dokumentacja/

              • Publikacje pochodzą z tego instytutu, ponieważ jest to Instytut, który środki finansowe pozyskuje ze sprzedaży i promocji komórkowych składników odżywczych.

                Niech najpierw im się coś zgadza, a dopiero później mogą to sprzedawać:

                Źródła pochodzą ze stajni Ratha, czyli przede wszystkim z :

                1) Linus Pauling Institute of Science and Medicine, Palo Alto, CA 94306.
                2) Dr. Rath’s Research Institute, Cancer Division, Santa Clara, California 95050, USA.

                ale to jest hitem : „Journal od Alternative Complementary Medicine”

                nie pseudoeksperymenty, tylko badania prowadzone według podwójnej ślepej próby z efektem placebo.

                Ty kompletnie nie wiesz o czym mówisz, zdajesz sobie z tego sprawę?

                Kto daje pieniądze ten wymaga wyników po jego myśli. Z drzewa się urwałeś?

                Do rzeczy: nie bardzo wiesz jak działa medycyna, ale nawet nie w tym rzecz. Własnie udowodniłeś że ze sprzedaży tabletek Rath finansuje badania które potwierdzają skuteczność tabletek, i tak w kółko.

                Publikacje pochodzą z tego instytutu, ponieważ jest to Instytut, który środki finansowe pozyskuje ze sprzedaży i promocji komórkowych składników odżywczych.

                Czy to wymaga komentarza?
                Najpierw sprzedają, później badają to co sprzedali. Imponujące!

              • Do rzeczy: nie bardzo wiesz jak działa medycyna, ale nawet nie w tym rzecz.
                Wiem i to nawet za bardzo ;)


                Własnie udowodniłeś że ze sprzedaży tabletek Rath finansuje badania które potwierdzają skuteczność tabletek, i tak w kółko.

                A jak działają inne instytuty badawcze? ;) Naprawdę przeczytaj książke Johna Virapena i pojedź sobie na jego seminarium. Bardzo chcę go ściągnąć do Polski. Książkę znajdziesz w Empiku. Jest na widocznym miejscu ;)

                Ale czym są preparaty dr Ratha – to naturalne mikroelementy, które możesz znaleźć w warzywach, owocach, orzechach, ziołach, w zielonej herbacie. Nie ma niczego zastrzeżonego, opatentowanego.
                Na podstawie jego odkryć możesz sobie dopasować własną dietę.

                Od konkurencji różni się metodologią doboru składników – zamiast na ślepo zawierzać rozporządzeniom UE i FDA sami odkrywają w jakich proporcjach i w jakich ilościach dają najlepsze rezultaty dla organizmu.

                Nikt tego przed nimi nie zrobił!

                Sam eksperymentuję np. z wit. C – w okresie zwiększonego zapotrzebowania, np. zima, zwiększony stres, operacja chirurgiczna zwiększam ilość do 5, 8, 10 a nawet 30 gram.

                I jako zasłużony HDK mam co 6 miesięcy badanie krwi. Widać różnicę przed braniem suplementów Ratha i w trakcie. Wyniki mam perfekcyjne.

                Piotrze, spróbuj zwiększyć ilość mikroelementów w swojej diecie i sam zaobserwuj efekty, np. jak szybko znika przeziębienie. Nie musisz brać produktów dr Ratha ;)

  • A co do żywności, która obecnie jest dostępna:
    http://www.youtube.com/watch?v=gXxuSx7K9h0

    lub nawet programy Wiem co jem, badania fundacji PRO-TEST itp.

    poczytaj np. czym jest aspartam, jaka jest toksyczność fluoru ;)

    • Jak mnie nie wyprzedzą to notkę o fluorze i aspartamie masz jak w banku. Będzie śmiesznie.

  • To jeszcze brakuje mi notki o Talmudzie i jaki ma wpływ na obecnych Żydów.
    Bo mnie przeraziła lektura Talmudu… bo jak obecni Żydzi czytają Talmud to trzeba obawiać się Izraela niż Iranu/Iraku/Afganistanu razem wziętych….

  • Anna

    Dr. Rath do mieszkańców Niemiec, Europy i całego świata, Berlin 13.03.2012
    http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,446.msg7512.html#msg7512
    + Wykład Dr Aleksandry Niedzwiecki Wrocław — Kwidzyn marzec 2012

  • zaciekawiony

    Edward chyba pisał wyżej że są regiony bez raka. wiem że troche czasu od dyskusji minęło, ale niedawno w radiu słuchałem audycji własnie o takich regionach. musze poszukac jakiejs pozostałości, w kazdym razie tak jak napisał- mówili ze sa takie regiony, nie wystepowanie raka wiąże sie z niewystepowaniem modyfikowanej żywności, z tego co pamiętam badania o których mówili obejmowały plemienia które jedza daktyle, bakalie jakies naturalne żarcie, w kazdym razie puenta byla taka że te same związki znajduja sie w pestkach jabłek, winogronach, i cos tam jeszcze wymieniali- jako środki dostepne w naszym klimacie które możemy jesc i obniżą prawdopodobieństwo zachorowania na raka. w wolnej chwili może uda mi sie znalesc namacalne dowody, a swoja droga bardzo fajna idea serwisu. świetna sprawa. tylko nie wiem dlaczego czytając niektóre komentarze na „anty” równiez ton anty udziela sie w Waszych wypowiedziach, a chodzi o to żeby konfrontowac argumenty, nie siebie. pozdrawiam.

  • Kasia

    Jestem tu pierwszy raz i myślę, że ” To nie przejdzie” poprostu prowokuje i ma niezły ubaw. Nie wierzę, że w tym skażonym świecie są jeszcze ludzie, którzy wątpią w to , że większość chorób jest efektem zanieczyszczenia środowiska, złego odżywiania i stresu . Ja też nigdy nie byłam zwolenniczką suplementacji jednak powoli obserwuję, że nasze organizmy nie nadążają z regeneracją i czasem trzeba je wspomóc. Filmik z Berlina widziaam. Podpisuję się pod każdym zdaniem :)

  • Nie wierzę, że w tym skażonym świecie są jeszcze ludzie, którzy wątpią w to , że większość chorób jest efektem zanieczyszczenia środowiska, złego odżywiania i stresu .

    Że te czynniki potrafią przyczynić się do zachorowań na niektóre choroby? W to chyba nikt nie wątpi. Natomiast pogląd, że są główną przyczyną większości chorób, jest co najmniej nierozsądny.

    • Główną przyczyną chorób endemicznych są braki dostatecznej ilości komórkowych składników odżywczych w organiźmie, strategie marketingowe koncernów farmaceutycznych i efekty uboczne leków ;)

      Dla każdego niedowiarka, proponuję stosowanie programu podstawowego Dr. Rath Health Programs.
      Tylko… czy to przejdzie?

      Łatwiej przecież leczyć swoje kompleksy takim blogiem jak ten ;) niż przekonać się na własnej skórze…

      • Główną przyczyną niedoinformowania jest brak w zrozumieniu treści źródeł.

      • Główną przyczyną chorób endemicznych są braki dostatecznej ilości komórkowych składników odżywczych w organiźmie, strategie marketingowe koncernów farmaceutycznych i efekty uboczne leków ;)

        Lubię skondensowaną głupotę.

        • No cóż… głupek będzie wszystkich nazywał głupkami a wszystko co inne niż to co on wie, będzie nazywał głupotą…

          • Nie, ale serio, chłopie: to, co wygadujesz, to jazda na poziomie sekty Biosłone głoszącej, że przyczyną wszystkich chorób jest toksemia. Rozumiem twoje marzenie o świecie prostych diagnoz i prostych rozwiązań, też bym chciał w nim żyć, niestety rzeczywistość kompletnie rozmija się z twoją wiarą.

            • To nie kwestia wiary. ..
              Opieram się na faktach, na doświadczeniach swoich i tysięcy zadowolonych osób korzystających z wiedzy MK.

              Jedna z nich – https://docs.google.com/open?id=0BydxP3gEhlnDd19iamd2Y2NxTHM

              Wbrew pozorom, problemy są proste do rozwiązania.

              Nie musisz potwierdzać, ale w razie problemów zdrowotnych pamiętaj o odkryciach medycyny komórkowej ;)

              Choć zaraz znowu powiesz… teoria spiskowa, sekta, głupota i inne określenia tez, które nie mieszczą się w Twoim pojmowaniu istoty tego Świata.

              @Bart i @Piotrze – zadanie dla Was – jeżeli lek dopuszczony jest do obrotu i użytkowania na podstawie badań naukowych(które tak uwielbiacie) to proponuję, abyście spróbowali uzyskać wyniki tychże badań od Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych lub Głównego Inspektora Farmaceutycznego.

              Niewykonalne! Dlaczego? Wyniki badań leków są ściśle tajne.

              Parafrazując słowa Jacka Kurskiego – Po co niepokoić głupi naród.

              Czy wiesz, że aby zarejestrować np. leki cytostatyczne, wystarczy, aby w badaniach klinicznych u połowy grupy badanej nastąpiło zmniejszenie guzów o 30% przez 28 dni.

              Czy wiesz, że większość badań leków nie jest podwójnie zaślepiona?

              Czy wiesz, w jaki sposób dobierane są osoby do badań klinicznych?

              Te i inne informacje uzyskasz od byłego dyrektora wykonawczego Eli Lilly & Co. (jedna z największych firm farmaceutycznych) na Szwecję – dr. Johna Virapena.

              Już we wrześniu w Szczecinie – dla 5 czytelników To Nie Przejdzie przygotuję specjalne wejściówki ;)

              • Wbrew pozorom, problemy są proste do rozwiązania.

                W twoim urojonym świecie być może.

                Czy wiesz, że większość badań leków nie jest podwójnie zaślepiona?

                Już raz ci wyjaśniałem, że to nieprawda. Dlaczego ciągle powtarzasz to kłamstwo?

              • A. Einstein definiował szaleństwo jako wykonywanie ciągle tych samych czynności oczekując innych rezultatów.

                @Bart – albo jesteś szaleńcem żyjącym w swoim dziwnym, urojonym Świecie, który uważa, że przemysł farmaceutyczny chce naszego dobra, albo… lecz się na nogi, bo na głowę za późno…

                Już raz ci wyjaśniałem, że to nieprawda. Dlaczego ciągle powtarzasz to kłamstwo?

                Jakoś bardziej przekonują mnie zeznania byłego szefa firmy farmaceutycznej, niż Twoje wypociny oparte na Cochrane…

              • Jakoś bardziej przekonują mnie zeznania byłego szefa firmy farmaceutycznej

                Z tego co pamiętam, w jego książce nie ma nic o tym, że większość leków nie jest testowana z użyciem podwójnie ślepej próby – już ci mówiłem, że to standard w badaniach leków, ba! w większości badań medycznych. Twierdzić, że takie badania są rzadkością, może albo głupiec, albo kłamca.

                I to nie zeznania, tylko wspomnienia, co jest ważną różnicą. Zeznaje się pod przysięgą, za kłamstwo grozi kara, inaczej niż we wspomnieniach czy Internecie, w którym wyznawcy najfantastyczniejszych historii o medycynie komórkowej i leczeniu AIDS cytryną mogą sobie kłamać do woli.

              • @Bart – źle pamiętasz. Mówi o tym sporo rozdziałów w książce. M.in rozdział 9.
                Problem z Tobą jest taki, że z jednej strony masz autorytety w postaci m.in. Cochrane a z drugiej strony nie dopuszczasz do siebie, że ktoś kto siedział w tym g….. może zmienić Twoje postrzeganie rzeczywistości.

                To co być powinno, a to co jest – to dwie strony medalu.

                Nikt nie mówił, że AIDS można wyleczyć cytryną ;) I czy kiedykolwiek napisane było, że produktami Dr Ratha można kogoś WYLECZYĆ? Nie ;) Jeżeli już to Twój system immunologiczny może uzdrowić Ciebie.

                Medycyna komórkowa to nie najfantastyczniejsze historie, tylko wieloletnia praca biochemików, lekarzy, naukowców pod kierownictwem polskiej doktor biochemii Aleksandry Niedźwieckiej z UW. To również dorobek naukowy dr. Kazimierza Funka, prof. Albert Szent-Györgyi, prof. Linusa Paulinga…

              • źle pamiętasz

                Na szczęście książka jest dostępna w sieci:

                http://detenganlavacuna.files.wordpress.com/2010/04/john-virapen-side-effects-death-confessions-of-a-pharma-insider.pdf

                Zapraszam do wskazania fragmentu, w którym John Virapen twierdzi, że „większość badań leków nie jest podwójnie zaślepiona”.

              • z jednej strony masz autorytety w postaci m.in. Cochrane

                A dlaczego właściwie nie lubisz Cochrane? Bo wyniki ich metaanaliz nie pokrywają się z twoją „rzeczywistością”?

  • Dokładnie! Choć raz zgodzę się z Tobą. ..

    Niestety system edukacji nie wspiera kształtowanie umiejętności rozumienia materiałów źródłowych – w tym analizy tekstu pisanego, zasad logiki i wyciągania logicznych wniosków z przeczytanego materiału.

    Dla Systemu lepszy jest język negacji, manipulacji, kłamstwa i wszechogarniającej monopolizacji wiedzy.

  • O proszę… Bart łamie prawa autorskie do publikacji tekstu…
    Kolejne odbijanie piłeczki – kup legalnie książkę np. w Empiku i przeczytaj ze zrozumieniem.

    Co prawda jest tam napisane, że badania podwójnie zaślepione są koniecznością do dopuszczenia leku, ale… większość badań jest tak skonstruowanych, aby dobór próby kandydatów do badań podwójnie zaślepionych nie pozwolił na zbyt dobrą reakcję na placebo. To masz w rozdziale 9 polskiej wersji. Dodatkowo, druga jego książka – Medicine Cult porusza te kwestie w rozdziale Clinically Tested na stronie 91.

    Zresztą… pewnie będzie o tym mówił podczas konferencji w Szczecinie.

    A co do Cochrane – metaanalizy rządzą się swoimi prawami. Przeczytaj list dr Aleksandry Niedzwieckiej nt. meta-analiz Cochrane odnośnie wpływu witamin – https://docs.google.com/open?id=0BydxP3gEhlnDcU9CSTdvYjV0eU0

    • O proszę… Bart łamie prawa autorskie do publikacji tekstu…

      Jeśli już, to łamie je osoba, która ów tekst udostępnia na swoim serwerze (podpowiedź: to nie ja).

      większość badań jest tak skonstruowanych, aby dobór próby kandydatów do badań podwójnie zaślepionych nie pozwolił na zbyt dobrą reakcję na placebo

      To zadziwiające, że nadal kłamiesz, nawet w obliczu konfrontacji z tekstem źródłowym.

    • A co do Cochrane – metaanalizy rządzą się swoimi prawami. Przeczytaj list dr Aleksandry Niedzwieckiej nt. meta-analiz Cochrane odnośnie wpływu witamin

      Gdzie jej zamieścili ten list? W jakimś dobrym czasopiśmie z wysokim impact factor? A nie, w Google Docs. Na rynku internetowych skarbnic wiedzy to znane pismo medyczne przegrywa nawet z eioba.pl. Ale gratulacje.

  • Zaczynasz mnie już wkurzać…
    Przeczytaj – Strona 114 – Only The Strongest Survive Clinical Trials.

    • Przeczytałem. Zdajesz sobie sprawę, że ten rozdział dotyczy tylko Prozacu, a nie „większości leków”?

  • To ja umieściłem je w Google Docs, bo mi najwygodniej umieszczać tam dokumenty.
    Skup się na merytoryce, niż na miejscu umieszczenia – możesz wydrukować sobie i umieścić w WC.

    • Czyli nigdzie tego listu nie opublikowała? W żadnym fachowym czasopiśmie?

      • Nie wiem, nie jestem rzecznikiem Pani Niedźwieckiej.

  • Facet pisze w odniesieniu do swoich produktów, które sprzedaje Eli Lilly & Co.
    Można przypuszczać per analogiam, że podobne praktyki stosowane są przez inne firmy farmaceutyczne.

    Stąd pewnie badania kliniczne, na podstawie których uzyskano rejestrację leku są utajnione…

    • Można przypuszczać per analogiam, że podobne praktyki stosowane są przez inne firmy farmaceutyczne.

      Widzę, że już troszkę miękniesz i nie twierdzisz z całą pewnością, ale wprowadzasz do swoich wypowiedzi łagodniejsze sformułowania: „można przypuszczać”, „per analogiam”. Dobra droga.

      Stąd pewnie badania kliniczne, na podstawie których uzyskano rejestrację leku są utajnione…

      Ja nie wiem, czy one są utajnione – na pewno bez problemu można znaleźć wyniki badań klinicznych z użyciem Prozacu. Tu masz metaanalizę 132 badań z użyciem ślepej próby (tak, wiem, większości leków się tak nie bada, hihi):

      http://summaries.cochrane.org/CD004185/fluoxetine-compared-with-other-antidepressants-for-depression

      • Wiesz… pewność to mam co do siebie…

        Nie chodzi mi o meta-analizy Cochrane, tylko o badania na podstawie których nastąpiło dopuszczenie leku do użytkowania na terenie RP.

        Zastanawiam się o co my się sprzeczamy… Idź swoją drogą i tyle. Tylko nie każ innym wybierać swojej drogi.

        Ja mam pewność, że to co mówi zespół dr Aleksandry Niedźwieckiej sprawdza się w przypadku moim, mojej rodziny i moich klientów.

        Moim zadaniem jest pokazanie ALTERNATYWY do obecnego systemu cudownych pigułek na wszystko, które mają skutki uboczne. Przecież każdy lekarz zna słynne powiedzenie – primum non nocere.

        • Nie chodzi mi o meta-analizy Cochrane, tylko o badania na podstawie których nastąpiło dopuszczenie leku do użytkowania na terenie RP.

          Meta-analiza Cochrane powinna być lepszej jakości.

          Ja mam pewność, że to co mówi zespół dr Aleksandry Niedźwieckiej sprawdza się w przypadku moim, mojej rodziny i moich klientów.

          A ja ci przeszkadzam w naganianiu tych ostatnich? Przepraszam!

          • Hehe… nie przeszkadzasz… wręcz przeciwnie ;)

            Co do lepszej jakości… problem w tym, że meta-analizy Cochrane możesz sobie wsadzić w … tylną część ciała. Dla mnie najbardziej liczą się protokoły i badania, które są przekazywane do odpowiednich władz, które podejmują decyzję o dopuszczeniu leku.

            Chcę mieć pewność, że dany lek jest bezpieczny, skuteczny, testowany i nie ma skutków ubocznych przewyższających efekt terapeutyczny.

            Dla mnie Cochrane po ich ataku na witaminy… no cóż stał się niewiarygodny.

            Ale jeżeli to Twoje objawione źródło wiedzy, to niech tak zostanie….

            • Hehe… nie przeszkadzasz… wręcz przeciwnie ;)

              Ale to miło z twojej strony, że nie zaprzeczasz, że kręcisz własne lody na tej szarlatanerii.

              Dla mnie Cochrane po ich ataku na witaminy… no cóż stał się niewiarygodny.

              Absolutnie rozumiem, że w krainie różowych jednorożców większą wartość niż najsolidniejsze dostępne meta-analizy z renomowanego źródła mają odręczne liczby dziękczynne i felietony biochemiczek zamieszczane w dokumentach Google.

              • Listy dziękczynne, przepraszam, liczby oczywiście nie mają dla was żadnego znaczenia :)

              • Liczby dziękczynne – nowy paradygmat w określaniu skuteczności terapii. Miodzio ;)

              • Lody to może i Ty kręcisz na swoich szemranych interesach….
                razem z firmami farmaceutycznymi…

                Po drugie medycyna komórkowa to nie szarlataneria.

                Po trzecie… Cochrane jako „renomowane źródło” – wolne żarty…

                Rozbawiłeś mnie…

              • Możesz w kilku zdaniach naświetlić mi różnicę miedzy medycyną a medycyną komórkową?

              • Po trzecie… Cochrane jako „renomowane źródło” – wolne żarty…

                No, tak się składa, że przez świat medyczny Cochrane Collaboration jest uważane za źródło najlepszych danych. Ale jak już pisałem, dopuszczam, że w magicznej krainie, w której żyjesz, może być traktowane inaczej.

  • andrzej

    Jakoś przebrnąłem. Ten sam język, ta sama retoryka. Ręce opadają i spodnie. I ten sam duet prześmiewców. Wstyd Panowie, wstyd. Padało trochę rzetelniejszych argumentów np. ze strony edwarda lecz w powodzi jadu Barta i Tonieprzejdzie utonęły.

  • andrzej

    No, tak się składa, że przez świat medyczny Cochrane Collaboration jest uważane za źródło najlepszych danych.

    tak się składa, że telewizja CNN, FOX to przez świat polityków są uważane za najlepsze źródła informacji. Jak one działają w trakcie wywiadów z ludźmi mającymi inne niż oficjalne poglądy można się przekonać oglądając niektóre na yotubie. Pisałem, że ten język coś przypomina. Ubecję? Stare dzieje. Ale oficjalne media tak samo opluwają i szczują.

  • ceti

    Ale tu bałagan co do witamin to zakres RDA jest przestarzały , a od dawna jest SONA coś nie popularny w świecie medycznym .

  • Marcin

    Witam moja mama miala arytmie ok 20 tys skurczy dodatkowych i po suplementach Dr Ratha ( Medycyna Komorkowa ) arytmia stopniowo sie wyciszyla az do zera, takze jak widze takie głupoty to zal mi piszacego. Jak sie czegos samemu nie sprawdzilo, to lepiej nie pisac takich głupot bo mozna komus zabrac szanse na zycie w zdrowiu. Poza tym oczywiscie kolezanka mamy z podobnym problemem i wynik taki sam. Ja w koncu tez wzialem vitacor i witamine c bo ciagle chorowalem (przeziebienia, anginy co 3 tygodnie) stopniowa poprawa a po dwoch latach choruje raz na rok. Takze uwarzam ze to prawda i nie wazne co Rath robił wazne ze sa takie suplementy co dzialaja a nie ten badziew ktory jest w aptekach. Pozdrawiam

  • Były

    Kiedyś „pracowałem” w Herbalife. Byłem młody i naiwny, ale nie o tym chciałem powiedzieć. Otóż w czasie kiedy ja nic nie zarobiłem, pewna pani nauczyciel z miejscowości podwarszawskiej, nie dość że schudła, to jeszcze z sukcesem sprzedawała te suplementy swoim koleżankom, oraz matkom dzieci. Czy schudła do herbalife nie jestem do końca pewien, ale też nie mogę tego wykluczyć. Jest przecież możliwość że mimo że „odżywianie komórkowe” to kolosalna bzdura, same preparaty są po prostu zdrowe. I tyle.

    • Darek

      Kolosalną bzdurą jest twierdzenie, że „odżywianie komórkowe” jest bzdurą. Odżywianie komórkowe to dostarczanie komórkom odpowiednich składników do ich prawidłowego metabolizmu. Zbyt przetworzona żywność nie zapewnia dostawy właściwej ilości komórkowych składników odżywczych i od czasu kiedy za bardzo przetwarzamy jedzenie zaczynają się lawinowe problemy ze zdrowiem.

  • Bulba

    Jestem pełen podziwu dla Barta i Tonieprzejdzie za cierpliwość w dyskusjach z hejterami blogu, ktorzy są nawet na tyle głupi, żeby się przyznawać na forum, że żyją ze sprzedarzy preparatów, które są krytykowane (co oczywiście dodaje wiarygodności jak cholera… ;-)
    Czytając z jakim uporem np. Bart dyskutuje z jełopami, którzy powtarzając swoje bzdury i podpierając się argumentami typu „bardziej wiarygodne jest dla mnie to jak ja się czuję i moi Klienci SIC!, niż jakieś tam metabadania”, próbują ilością tekstu zaciemnić wydźwięk racjonalnych argumentów, to zastanawiam się, czy Bart nie jest masochistą?…
    Tobie sprawia przyjemność taka czcza dyskusja, Bart? ;-)
    Tak, czy inaczej prześledzenie wpisów pod artykułem jest fascynującym dowodem na to, że możesz mieć rację, naukowo udowodnione argumenty, linki do wiarygodnych dla całego świata naukowego źródeł, a szarlatanów nie przekrzyczysz. To w końcu dla nich zawodowe być albo nie być.

    • kicior

      Nie jestem biochemikiem a lingwistą, a jednak dyskusję przeczytałem z zapartym tchem mimo godziny (3.00 w UK). Niestety dla jednycyh, stety dla drugich :) zdecydowanie bardziej przekonują mnie argumenty barta i wlaściciela blogu. Resztę napisdała Bulba wyżej, nie będę się powtarzał.

  • Dorota

    Przyznaję, że nie czytałam tych wszystkich komentarzy, nie mam na to czasu, ale przeczytałam ten zadziwiający artykuł poparty zresztą nie wiem czym, bo jak można twierdzić, że biznes Herbalife jest piramidą nie siląc się, aby się z nim zapoznać. To co gość opisuje to totalna bzdura. Mnie interesuje jedno, jeśli spotyka się ludzi którym żadne medykamenty nie mogły pomóc a produkty odżywiania komórkowego postawiły ich na nogi, a wielu z Was może powiedzieć „to efekt placebo” fajnie, tylko czy 5 latek też może sobie wmówić że pan doktor mu nie pomógł a te produkty mu pomogły. Jestem szczęśliwym „Użytkownikiem” tych „drogich” produktów bo nie ma dla mnie nic ważniejszego niż zdrowie a gość który napisał ten artykuł może zajadać się goloneczką i za parę lat liczyć na miejsce w klejce do specjalisty, ja nie będę musiała bo o tym myślę już teraz, smacznego i pozdrawiam

    • Darek

      Zajadanie się goloneczką nie jest rzeczą złą, byle jeść ją bez chlebka. Złe jest zajadanie się „pustymi produktami”, czyli produktami nie dostarczającymi potrzebnych składników naszym komórkom. Golonka ( ze skórą) jest bardzo łatwo przyswajalnym źródłem kolagenu, bez którego nie będziemy funkcjonować poprawnie. Sam uzupełniam niedobory komórkowych składników odżywczych, bo niestety dzisiejsza żywność jest zbyt uboga i zbyt przetworzona.
      Facet prowadzący tego bloga nie ma pojęcia o tym co pisze i powołuje się na takie same „autorytety”.

  • Dorota

    Do cholery, ale czy ktoś zapoznał się dokładnie z biznesem MLM, co złego w tym że ktoś zamiast zakładać sklepy i opłacać hurtownie, pieniądze daje ludziom operatywnym, czy ktoś z Was słyszał o dochodzie pasywnym, cóż z tego że zarabia, na początku musiał na to ciężko pracować, a czy ktoś się pyta ile zarabia sprzedawczyni na sprzedaży niszczących nas fast-foodach. Nikogo to nie boli!!!! To macie wybór, jedzcie sobie te cholerne fast-foody i narzekajcie na brak pracy, a Ci którzy ciężko pracują w takim biznesie jak Herbalife cieszą się zdrowiem i pieniędzmi tych którzy wybrali inny sposób żywienia – każdy ma wybór. Radzę naukowo zająć się przyczynami otyłości i tym co jest dopuszczane do sprzedaży w naszych sklepach, Pozdrawiam

  • errorNWO

    Witam.
    Generalnie przebrnąłem przez około 3/4 ,ale już na początku widać a może bardziej da się odczuć to o czym pisze wcześniej andrzej. Ludzie o otwartych umysłach jacy wypowiadali się tutaj podnoszą mnie na duchu, że jednak jest grupa ludzi którzy nie myślą tylko tak jak ktoś/coś karze myśleć.Dzięki nim ja i inni również mogą korzystać i poszerzać swoją wiedzę.Nie jestem specjalistą z jakiejś dziedziny medycyny itp. ale wiem, że jestem tym co zjem,że jeśli zjadam przemyślanie przygotowane pokarmy czuję się o wiele lepiej i wiem również że pokarmy te są wytwarzane,smakują i wyglądają trochę inaczej(moim zdaniem nie lepiej) niż choćby 20 lat temu.To daje trochę do myślenia o wartości pożywienia ,a co za tym idzie wartości zapobiegania osłabienia organizmu(niedożywienia).Tutaj bardzo mocno należy pochylić się nad suplementacją bo samo wkładanie pokarmu do ust nie oznacza dostatecznego odżywienia organizmu.Ale co tam nie będę sie tu kręcił wkoło dobrze wcześniej przerobionego tematu.
    Jeśli mogę jeszcze tylko zaproponować otwartym umysłom (o ile już tego nie znają)zapoznanie się z na przykład 5 prawami natury Dr Hammera(http://germanskawroclaw.wordpress.com/5-praw-natury/). Kartele farmaceutyczne postępowały podobnie jak z dr.Rathem

  • Janek

    TO NIE PRZEJDZIE(sama anonimowość już o czymś świadczy!?), idź leczyć swoje kompleksy gdzie indziej i zlikwiduj tę stronę ze swoimi krasomówczymi bzdetami na tak istotne dla ludzi tematy. Zajmujesz tylko czas i miejsce na necie. W czołówce tego artykułu widać braki elementarnej wiedzy……. za „licencję” dla „menedżera” nie wędruje ani złotówka!!!!! Ze swoim krasomówczym talentem to raczej proponuję BAJKI pisać!!!! Megalomania to Ciebie przerasta…cyt.”Informacje o To nie przejdzie
    Wieczny student, sceptyk, prześmiewca i cynik. Samozwańczy adiunkt w Instytucie Dziejów Najnowszych Pseudologii Stosowanej. Na blogu publikuję teksty związane z paranauką, pseudonauką, teoriami spiskowymi oraz papką informacyjną.”

  • Zdzisław Pislamski

    współczesna medycyna odrzuca homeopatię – a wiem po swoim przykładzie że to działa – każdy lekarz z którym o tym rozmawiałem robił kosmicznie dziwne miny – podejrzewam ze artykuł pisał gość z konkurencji – nie wnikając w szczegóły – mam głęboko gdzieś czy jest to piramida czy kwadrat – dla mnie są ważne wyniki – jeżeli ktoś zaleciłby mi robienie fikołków na słomie i mi to by pomagało nie szukałbym haków na osobę która to wymyśliła tylko robił bym fikołki zgodnie z zaleceniami – dzisiejsza medycyna konwencjonalna to faszerowanie ludzi chemią – każdy inny sposób który pomaga jest godny rozważenia bez względu na to kto to wymyslił